Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 20 lipca 2018 10:18

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Mała Kopa
 Tytuł: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 października 2009 19:02 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Nie było gdzie tego umieścić, więc umieściłem wątek o tropieniu i podchodzeniu ludzi oraz zwierząt w dziale o broni, ponieważ wydał mi się najodpowiedniejszy. W końcu tropienie wiąże się z wojną i polowaniem.
Jeśli ktoś z Was będzie zainteresowany, mogę podzielić się swoją wiedzą na ten temat.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 listopada 2009 22:21 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
No to jak? Jest ktoś zainteresowany?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Newe
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 grudnia 2009 0:31 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 20:51
Posty: 747
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
generalnie wszyscy, tylko jeśli ktoś się polowaniem jako takim dotąd nie interesował, dopiero zaczął, to ciężko mu coś wymyślić, za to większość z nas na pewno z zainteresowaniem przeczyta, co masz do przekazania :) no i jak? tu na forum, czy mailowo? Jeśli na forum, to mogę utworzyć dział o wojnach i polowaniach i będziesz w nim pisał co Ci się podoba, a wierz mi, zainteresowanych będzie wielu :) ciężko rzucić temat o czym chcielibyśmy, byś pisał, dlatego może sam to uporządkuj i pisz wg. uznania :) z resztą jak już pisać o polowaniu to nie o jednej broni i technice z wielu, tylko możliwie najwięcej każdy zainteresowany chciałby się dowiedzieć ;) także nawijaj wedle życzenia :) ja, jak wielu, chętnie poczytam o wszystkim.

_________________
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci.(..) Ziemię dał nam Wielki Duch. Była domem wszystkich Jego plemion. Chief Washakie, Shoshone


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
GG 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 grudnia 2009 15:11 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Jestem jak najbardziej za stworzeniem działu o wojnach i polowaniach (a także o rybołówstwie i zbieractwie - bo tego nie ma sensu rozdzielać; wszystko to polega na korzystaniu z przyrody). "Indiańskiego samotnika" też proszę tam umieścić. Tudzież projekty innych gier terenowych.

Oczywiście, że będę pisał na forum. Przecież to żadna tajemnica. Im więcej ludzi będzie o tym wiedziało, tym lepiej. Wiedzę dla wtajemniczonych to ja mogę robić najwyżej z tego, gdzie i kiedy można spotkać u mnie w lesie różne zwierzęta czy rośliny, albo gdzie są tam dobre kryjówki - bo niekoniecznie byłoby dobrze, gdyby wszyscy to wiedzieli.

***

Na początek chciałbym powiedzieć, że będę pisał tu - przynajmniej na razie - głównie o ogólnych zasadach tropienia. Jeśli chodzi o zasady szczegółowe - np. jak wyglądają ślady i tropy poszczególnych zwierząt - możecie sobie poczytać np. w książce Wiesława Albina Chmielewskiego "Tropy i ślady zwierząt. Poradnik dla miłośników przyrody", wydanej przez Wydawnictwo PTTK "Kraj" w Warszawie w 1984 r. Prócz tropów i śladów, można z niej się też dowiedzieć o głosach zwierząt. Jest to stara pozycja, znalazłem tam też jedną informację nieaktualną, ale może wyszły poprawione wydania albo inne książki o podobnej tematyce.

***

Pierwsza zasada główna - w lesie trzeba mieć oczy "naokoło głowy". Trzeba nauczyć się zwracać uwagę na każdy szelest. Zwykłe szelesty oznaczają przeważnie obecność ptaków, ew. drobnych ssaków. Szelest w ściółce leśnej częściej, niż drobnego gryzonia czy ryjówkę, zwiastuje jednak drozda - przeważnie kosa, rzadziej - drozda śpiewaka. Ptaki te biegają po dnie lasu zupełnie jak ssaki.
Przede wszystkim jednak należy pamiętać o tym, żeby zwracać uwagę na trzask gałęzi. Gałąź w lesie prawie nigdy nie pęka sama z siebie - z reguły oznacza to, że ktoś lub coś nadepnęło na nią.
Owszem, zdarzają się wyjątki, że np. wieje wiatr i jedna gałąź ociera się o drugą i któraś z nich pęka, czasem jakaś gałąź łamie się pod własnym ciężarem ze starości - ba, kiedyś na moich oczach złamało się drzewo, choć wcale nie było wichury - ale samoczynny trzask to wypadek najwyżej 1 na 10.
Generalnie trzeba być po prostu bardzo wyczulonym na trzaski. Jeśli w lesie słyszymy trzask - nie myślimy sobie: "Eee tam, pewno gałąź sama trzasnęła" - tylko automatycznie zwracamy w tę stronę głowę.
Można nawet po trzaskach rozpoznać gatunek zwierzęcia, choć nie mam jeszcze w tym wprawy. Jak na razie, wszystko wskazuje na to, że dziki robią więcej hałasu od saren i jeleni i jeśli w lesie słychać co jakiś czas porządne trzaski, to albo idą dziki, albo - greenhorny :D . Niestety, zbyt mało mam obserwacji na temat żubrów i niedźwiedzi, które też przecież żyją w naszych lasach. Co do muflonów, to podejrzewam, że należy je zaszeregować z jeleniami i sarnami. Mniejsze drapieżniki raczej w ogóle nie "trzeszczą".

Dźwięki mylące. Trochę problemu może z tym być jesienią, kiedy opadają liście i żołędzie. Te pierwsze powodują szelest, przypominający głos wydawany wskutek bobrowania drobnych zwierząt w ściółce lasu. Te drugie wydają stukot, przypominający pękającą gałązkę, a ponadto upadając na dno lasu, znów przypomina efekt działalności drobnych zwierząt.
Ponadto daleki szum deszczu może być bardzo trudny do odróżnienia od dźwięku stąpania zwierząt. Podobnie zresztą jest w przypadku dźwięku silnika samochodowego, z dużej odległości trudnego do odróżnienia od szumu wiatru w gałęziach drzew.

Druga zasada główna - trzeba nauczyć się chodzić cicho, jak prawdziwi Indianie - żeby zwierzę, które chcemy zobaczyć, nie zostało spłoszone, zanim je zobaczymy. Nie do wiary, jaki hałas robią greenhorny, czyli niewprawieni ludzie, idący przez las - jak stado słoni :D . Kiedyś w jednej dolinie w górach w pewnym momencie usłyszałem dochodzące z daleka trzaski. Schowałem się w krzakach i czekam, aż to coś, co tak hałasuje, podejdzie, żeby można było zobaczyć, co to takiego. Czekałem przynajmniej z 5, a raczej z 10 minut. Okazało się, że ten hałas - słyszalny z tak dużej odległości - robiło kilkoro ludzi, i to bez plecaków.
Czytałem kiedyś, że zwierzęta płoszy nawet szelest ubrania. Z moich doświadczeń wynika, że tak nie jest. Podobnie nie płoszą ich delikatne, lekkie stąpnięcia - choć stąpający sam je słyszy. Natomiast zwierzęta płoszy natychmiast trzask gałązki. Kiedyś zdarzyło mi się samemu nadepnąć szyszkę, żeby spłoszyć jelenia, bo był w zagajniku półtora metra ode mnie i bałem się, że jak się przysunie jeszcze bliżej, to mu jeszcze coś do łba strzeli i mi zrobi krzywdę.

Trzecia zasada główna - trzeba wykorzystywać wiatr. Chcąc podejść ssaki, należy iść pod wiatr, bo one mają dobry węch. Istnieją też inne ciekawe sposoby wykorzystywania wiatru, o których za chwilę.

Czwarta zasada główna - reguły zachowania w obecności zwierzyny. Ssaki mają na ogół kiepski wzrok jako taki, reagują natomiast znakomicie na ruch. Czyli żadnych gwałtownych ruchów. I nawet, jeśli wykonujemy ruch, który może być widoczny przez obserwowane przez nas zwierzę, to w taki sposób, żeby wyglądał jak naturalne przesunięcie się jakiegoś liścia, gałęzi czy pędu - najlepiej w momencie, w którym wieje wiatr.
Podobną zasadę skutecznie wykorzystywałem również w tym roku podczas fotografowania motyli. Do płochliwego motyla, któremu chciałem zrobić zdjęcie, zbliżałem się tylko gdy wiał wiatr, chwiejnym, "marynarskim" krokiem, żeby wyglądać jak chwiejący się na wietrze pęd.
Zarazem jednak ssaki potrafią jako tako rozpoznawać sylwetkę ludzką z pewnej odległości (jak choćby dziki, o których pisałem w wątku o grze terenowej "indiański samotnik" - viewtopic.php?f=55&t=1566). Dlatego najlepiej, żeby nie miały okazji oglądać nas w całej okazałości. Czyli trzeba wykorzystywać różne zasłony.


Ostatnio zmieniony 10 lutego 2011 19:15 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 9 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 grudnia 2009 16:16 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Skoro już wypisałem najbardziej generalne zasady, to przejdziemy teraz do szczegółów - ale dalej dotyczących tropienia w ogóle zwierzyny, a nie poszczególnych gatunków.

Rozpoznawanie wieku tropów i śladów. Mogę tu podać wskazówki, co do których jestem pewien:
- tropy, odciśnięte w suchym, piaszczystym podłożu, w obrębie których widoczny jest wilgotny piasek, są z pewnością świeże. Nie mierzyłem, jak szybko wysycha piasek (choć można by to sprawdzić) - ale podejrzewam, że w najmniej sprzyjających (ale bezdeszczowych) warunkach - a więc podczas mgły - w granicach godziny.
- jeśli ostatnio padał deszcz, to tropy powstałe przed deszczem od powstałych po deszczu odróżnia się po śladach kropli. Kiedyś w ten właśnie sposób poznałem, że niedźwiedzica z młodym szła drogą, którą miałem iść, na tyle dawno, że nie grozi mi spotkanie z nią,
- ślady krwi - jeśli jeszcze nie zakrzepła, śmierć lub zranienie zwierzęcia miało miejsce niedawno. Małe ilości krwi też krzepną raczej nie dłużej, niż godzinę. Zimą powinno się rozpoznawać wiek po stopniu zamarznięcia, ale to zależy od temperatury i dlatego wymaga większego doświadczenia.

Jak czytelnicy Karola Maya z pewnością pamiętają, bohaterowie jego książek rozpoznawali wiek śladów i tropów bezbłędnie i w każdych okolicznościach. Ja, niestety, nie mogę tego powiedzieć o sobie. Nie widzę absolutnie żadnej różnicy między tropem sarny, odciśniętym w błocie danego dnia, oraz odciśniętym tydzień wcześniej - chyba, że błoto wyschło. Nie twierdzę, że takie rozpoznawanie jest niemożliwe - może tylko jeszcze nie znalazłem się na poziomie umiejętności Old Shatterhanda :D .

Wykrywanie padliny. Kolejną ciekawą sztuczką traperską jest wykrywanie padliny. Idziemy sobie lasem lub łąką i naraz dolatuje nas nieciekawy zapaszek :evil: . Cóż to może być - myślimy sobie. Postanawiamy to sprawdzić. Bierzemy więc małe, łatwo unoszone przez wiatr części jakiejś rośliny - najlepiej nasiona i plewy trawy - i upuszczamy je. Następnie idziemy w kierunku przeciwnym do tego, w którym poleciały.
Nie zdarzyło mi się nigdy, żeby mnie ta metoda zawiodła. Kiedyś odkryłem w ten sposób nieżywego tchórza, innym razem - sarnę, zabitą przez rysia :twisted: .
Nie polecam używać do wykrywania kierunku wiatru liści, ponieważ one mają dużą powierzchnię i dlatego częściowo lecą lotem ślizgowym, którego kierunek może być mylący.
To może się wydawać niesympatyczne, ale wykrycie miejsca uczty jakiegoś drapieżcy jest czymś ciekawym. Poza tym, pamiętajmy, że Dakotowie Wahpekute u Szklarskiego wykryli, że na ich terenie polowali Paunisi, właśnie dzięki badaniu padliny :D .

Rozpoznawanie drzew w stanie bezlistnym. Nie dotyczy to, co prawda, tropienia zwierzyny, ale może się przydać przy okazji. Jeśli nie umiemy drzew w stanie bezlistnym odróżniać od siebie - a zresztą na w tych samych okolicach mogą rosnąć pokrewne, bardzo zbliżone gatunki - sprawdzamy, jakie liście i ewentualnie owoce leżą pod drzewem. W pewnym stopniu może to być mylne, bo nieraz wiatr przenosi je z sąsiednich drzew.

***

Są to wszystko metody bardzo proste i logiczne - tym niemniej, to trzeba wiedzieć, a nie dopiero się domyślać i próbować, jak się na dane okoliczności trafi. Zachęcam do ich wypróbowywania - i do wpisywania w tym wątku swoich spostrzeżeń i uwag na temat rezultatów.


Ostatnio zmieniony 09 lutego 2011 15:21 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 grudnia 2009 13:04 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Teraz przechodzę do sposobów rozpoznawania obecności innych gatunków zwierząt, mianowicie do tych, których nie znajdziecie w powyższej książce. Zresztą ta książka wytrawnemu traperowi nie może wystarczyć, zwłaszcza jeśli chodzi o ślady i głosy zwierząt - musi on sięgnąć do monografii poszczególnych gatunków - a i tam nie znajdzie wszystkiego. Moim zdaniem, przydałby się jakiś poważny poradnik traperski, z dużą ilością kolorowych ilustracji. Oczywiście, w wersji kieszonkowej, w plastikowej okładce i na kredowym papierze. I raczej takiej książki nie mogłaby napisać jedna osoba.

Pytanie 1: Jak rozpoznać pluśnięcie ogonem bobra? Jak odróżnić je od plusku dużej ryby rzecznej - bolenia, która lubi wyskakiwać nad wodę?

Pluśnięcie bobra przypomina głos spadającej do wody gałęzi. Pluśnięcie bolenia jest bardziej podobne do klaśnięcia o wodę czymś płaskim, np. dłonią.
Istnieją rozbieżności co do tego, czy głos, który bóbr wydaje ogonem, ma znaczenie rzeczywiście ostrzegające - mówi się również, że bobry się w ten sposób po prostu bawią, a zresztą zwracanie na siebie uwagi przez uciekające zwierzę mija się z celem. Ja jednak spotkałem się z tym głosem w warunkach, w których same okoliczności wskazywały, że zwierzę było spłoszone - np. wieczorem na bagnach przy brzegach jeziora Okręt koło Łowicza, gdzie są niesłychane wprost ilości bobrów :shock: (przepływająca tam rzeczka nazywa się nawet Bobrówka). Oczywiście, manifestacja swojej obecności w momencie ucieczki jest bez sensu, ale ostrzeżenie innych członków rodziny jest jak najbardziej wskazane.

Pytanie 2: Jak rozpoznać norę borsuka?
Nory borsucze mają bardzo charakterystyczną cechę - skręcają w odległości 0,5-1 m od wylotu. Jeśli więc znajdujemy w lesie norę i patrząc w jej wylot, nie widzimy czarnej dziury, tylko oddalającą się ścianę nory - to jest to nora borsuka (wygląda to trochę podobnie, jak nory nieukończone).

Najłatwiejszym sposobem rozpoznania występowania w danym lesie borsuków są porozrywane pazurami w poszukiwaniu larw owadów spróchniałe gałęzie i pniaczki, leżące na ziemi. Z tego, co wiem, nie robi tak żadne inne zwierzę - poza niedźwiedziem. Jednak niedźwiedź nie musi się bawić w rozdrapywanie - wystarczyłoby mu machnięcie łapą - i wątpię żeby interesował się w ogóle tak małymi obiektami. Niedźwiedź prędzej będzie rozwalał duże pnie.
Istnieje tu tylko taki kłopot, żeby odróżnić spróchniałe pniaczki i gałęzie rozdrapane przez borsuka od rozdeptanych przez inne stworzenia, co może wyglądać nieco podobnie. Zdarza się to np. jeśli jakaś gałąź leży na przesmyku (czyli zwierzęcej ścieżce) stale użytkowanej przez dziki.

W niektórych lasach występuje wielka mnogość zwierzyny płowej. Latem ma to również mniej przyjemne skutki, takie, jak niesłychane ilości gzów. Było tak kiedyś w południowej części Puszczy Piskiej (przed huraganem). Gzów było tam tyle, co w normalnych lasach komarów. Miało to swoje plusy, bo zniechęcało miłośników lekkiej i przyjemnej konsumpcji do budowy domków letniskowych. Ktoś, kto nie był twardzielem, po prostu nie wytrzymywał w takim lesie. Jeśli gdzieś gzów było wyraźnie więcej (w stosunku do przeciętnej tego lasu, oczywiście), to znaczyło, że gdzieś w pobliżu są najprawdopodobniej sarny lub jelenie. Także opite krwią komary, latające w pozbawionych ludzi i zwierząt domowych miejscach, mogą świadczyć o bliskości dzikiej zwierzyny, przeważnie płowej.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 grudnia 2009 19:29 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Już raczej się upewniłem, że pobyt dzików w jakimś miejscu da się rozpoznać po hałasie. Z tego, co pamiętam, w przypadku niedźwiedzia słychać stąpnięcia niedźwiedzia, natomiast nie słychać trzasków.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Czerwony Kruk
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 09 grudnia 2009 23:13 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 października 2009 15:00
Posty: 76
Lokalizacja: Dębica
Płeć: Mężczyzna
Czytam...i zazdroszcze :) dziki, sarny, jelenie, borsuki, niedzwiedzie...czlowieku, piszesz o moich marzeniach...zebym ja mogl tyle siedziec w lesie i robic to o czym piszesz bylbym najszczesliwszym czlowiekiem na tej planecie.

_________________
Man belongs to the Earth. Earth does not belong to man.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Obłużowszczyk
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 grudnia 2009 14:33 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
Chciałbym się dowiedzieć jak odróżnić ślady w postaci odchodów żubra od odchodów krowy (szczególnie takiej przebywającej na pastwisku).
Problem jest biebagatelny, wielokrotnie w dość niedostępnych zakątkach (gdzie również mogą występować wolne żubry) spotykałem takie ślady i sam już nie wiem czy były to ślady żubra czy może jakiejś złąkanej krowy?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 12 grudnia 2009 22:16 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Czerwony Kruku, sarny, dziki czy borsuki możesz spotkać z pewnością we własnej okolicy. Jelenie i niedźwiedzie występują przynajmniej w Beskidzie Niskim. Trochę gorzej jest z żubrami - ale blisko są Bieszczady, gdzie żyją żubry górskie, różniące się trochę od nizinnych. Polecam szczególnie góry w pn. części Wysokiego Działu, między wsiami Kulaszne i Rzepedź. Najlepiej założyć gdzieś w lesie biwak i łazić przez parę dni po górach - powinieneś na coś trafić.
A swoją drogą, przydałaby się aklimatyzacja żubrów w Beskidzie Niskim.
Dzikich ssaków jest więcej, niż nam się zdaje - tylko zwykle potrafią się przed nami chować. Z ptakami jest łatwiej - latają, i dlatego widać je z daleka. Z pewnością też u Ciebie nie brakuje małych drapieżników łasicowatych - nie robią one może takiego wrażenia, ale ich obserwacja jest sztuką - dużo większą, niż w przypadku saren.
Ja jestem zresztą w stosunku do Ciebie w sytuacji wcale nie lepszej, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania - niezbyt duży las jest o parę km ode mnie, a nie tak znów daleko mam do Puszczy Sulejowskiej, gdzie aż się roi od łosi (Puszcza Kampinoska, a nawet chyba Bagna Biebrzańskie, to przy tej puszczy pikuś pod tym względem), ale za to na niedźwiedzie muszę jechać przez pół Polski w Karpaty - choć podobno są też na Mazurach, gdzie komuchy urządziły sobie nielegalne łowisko.

Obłużowszczyk pisze:
Chciałbym się dowiedzieć jak odróżnić ślady w postaci odchodów żubra od odchodów krowy (szczególnie takiej przebywającej na pastwisku).
Problem jest biebagatelny, wielokrotnie w dość niedostępnych zakątkach (gdzie również mogą występować wolne żubry) spotykałem takie ślady i sam już nie wiem czy były to ślady żubra czy może jakiejś złąkanej krowy?

Placki żubrów są gęstsze - i to główna różnica. Nie rozlewają się tak w kałużę, jak krowie.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 grudnia 2009 13:10 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Łosiowe pagórki.
Przypomniał mi się inny jeszcze ślad zwierząt, o którym nie ma mowy w książce Chmielewskiego. Są to łosiowe pagórki.
Zdarzało mi się czasem trafiać na takie wzgórki w lesie (Puszcza Kamieniecka - to koło Ciebie, Dakotyjka, Puszcza Sulejowska), na których stale przebywały zimą łosie, ponieważ trawa była zdeptana do gołego piachu i było widać ich tropy. Pagórki takie mogą być urządzane np. na wydmach, o ile wiem, zwykle w miejscach obrośniętych wkoło zaroślami (krzewy, młode drzewka).


Ostatnio zmieniony 09 lutego 2011 16:14 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 grudnia 2009 15:05 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Przypomniały mi się jeszcze 2 sprawy (ta pierwsza ogólna, a więc bardzo ważna):

Jak odróżnić, czy jakiś ptak został pożarty przez innego ptaka, czy przez ssaka?
Ptaki wyrywają pióra, ssaki - odgryzają je. Jak końce piór, które pozostały po żerowaniu, są ucięte - znaczy, że jest to robota ssaka.
Ale - żeby nie było za prosto - bywa i tak, że inne zwierzę upoluje ptaka, a inne go zje. Kiedyś w Puszczy Augustowskiej znalazłem resztki jarząbka, którego najwyraźniej upolował ptak drapieżny, a zjadł - jakiś ssak.

Druga sprawa to to, że miejsca uczęszczane przez niedźwiedzie poznaje się po tym, że wydeptane są tam ścieżki, podobne do ludzkich, ale - o ile dobrze pamiętam - węższe. W Niżnich Tatrach na Słowacji widziałem kiedyś stok cały pocięty takimi ścieżkami.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Obłużowszczyk
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 grudnia 2009 18:27 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
Tak, tak ścieżki niedżwiedzi są dużo węższe w Tarach (tatra to z sanskryktu coś co jest daleko, w zasadzie poza zasięgiem ludzi) niż ludzkie, ale niestety jest to spowodowane tym, że w Tatrach jest bardzo dużo ludzi i ścieżki ludzkie mają szerokość na mijające się wycieczki, kolonie lub grupy oazowe. Zupełnie inaczej rzecz się ma w Bieszczadach, gdzie ścieżki niedżwiedzie sa duuuużo szersze niż ludzkie, a to z uwagi na dużą ilość niedżwiedzi, które tam są, są szersze specjalnie by nie dochodziło do bójek między niedżwiedziami, które nigdy nie wiedzą który ma iść pierwszy. Pozatym dochodzi do nieporozumień nie tylko z uwagi na brak dobrego wychowania niedżwiedzi, ale i również z powodu nieporozumień językowych. Niedżwiedzie nie respektują granic państwowych i póżniej na ścieżce taki niedżwiedż słowacki, polski czy ukraiński kłócą się kto ma iść pierwszy, a ponieważ nie mogą się dogadać z powodu różnic językowych dochodzi bardzo często do kłótni. Te ścieżki niedżwiedzie w Bieszczadach są czasami tak szerokie, że leśnictwo używa ich dościągania buczyny ciągnikami gąsienicowymi.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 grudnia 2009 20:36 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Tak naprawdę to niedźwiedzie wykorzystują mało uczęszczane ludzkie drogi, służące m. in. do zwózki drewna. Zresztą nie tylko one - dużo częściej chodzą nimi jelenie, a także żubry - tam, gdzie występują. Niedźwiedzie spotyka się na nich dość rzadko - bo po prostu, jako drapieżców, jest ich stosunkowo najmniej na danym terenie.
Prawdziwe niedźwiedzie ścieżki na stromych stokach górskich charakteryzują się tym, że wiodą serpentynami. Niedźwiedź ma tylne nogi dłuższe od przednich i z tego powodu ma kłopoty ze schodzeniem po stromym stoku. Dlatego najwygodniej mu jest schodzić zakosami.
Niedźwiedzie mają swoje terytoria i raczej unikają - poza okresem godowym - spotkań. Wyjątkiem są sytuacje takie, w których żarcia starczy dla wszystkich - jak tarło łososi, jagodzisko albo (ale nie w Bieszczadach, oczywiście) wyrzucony na brzeg wieloryb. Bywa też, że na zimowanie gromadzi się na stosunkowo małym obszarze więcej niedźwiedzi.

Słowo "tatry" znaczy w lokalnym dialekcie (a być może po prostu po staro-małopolsku): nieużytki (a ponadto graty, śmiecie - ogólnie coś niepotrzebnego). A Niżnie Tatry to zupełnie inny łańcuch górski, na południe od Tatr właściwych, za kotliną Liptowa. Nie ma tam takich tłumów turystów, jak w Tatrach Polskich, a chyba nawet jest ich mniej, niż w słowackich.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Obłużowszczyk
 Tytuł: Re: Tropicielstwo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 stycznia 2010 14:44 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
Skoro niedżwiedzie mają tylne kończyny dłuższe od przednich to faktycznie jest im trudno skodzić z góry "prosto w dół" - toteż tego nie robią. zwijaja się w kłębek i się staczają jak piłka! Natomiast w czasie wchodzenia do góry jest im zupełnie łatwiej i jak nie mają ścieżki pozrębowej to wchodzą wykorzystując swoją ścieżke wygniecioną w czasie skulgiwania.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage