Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 20 maja 2018 13:51

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
DarekK
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 grudnia 2006 16:04 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2005 21:14
Posty: 310
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Widzialem "NOWY ŚWIAT" - romantyczna opowiesc oparta na nie wiem jakich faktach (brak), niemniej umieszczona w pieknych krajobrazach. Jak nie musisz kupowac na DVD to nie warto inwestowac ;P Taka sobie slodka bajeczka...

_________________
Polskie Stowarzyszenie Przyjaciół Indian - http://pspi.org.pl

Polski Ruch Przyjaciół Indian http://www.indianie.eco.pl

http://etnoradio.pl - audycje indiańskie w każdy wtorek i niedzielę od 20:00


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Cień
 Tytuł: "Nowy Świat"
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 grudnia 2006 16:26 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sierpnia 2005 19:09
Posty: 242
Lokalizacja: Ząbkowice Śl.
Płeć: Nie określono
DarekK pisze:
Taka sobie slodka bajeczka...

Ponieważ Pan DarekK taki jakiś lakoniczno-romantyczny ;), pozwalam sobie zamieścić linka do obszerniejszej recenzji Andrzeja Wali, opublikowanej w "Tawacinie" nr 1 (73) z 2006 roku. Mimo wszystko szkoda, że po kilku "obsuwach" ten długo zapowiadany film jakoś nie trafił ostatecznie do naszych kin :(
http://indianie.id.uw.edu.pl/R2006/Nowy_Swiat.pdf (plik PDF ponad 150kB)


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
BISON
 Tytuł: Into The West
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 13 grudnia 2006 6:07 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2005 19:03
Posty: 13
Lokalizacja: Edinburgh/Gdynia
Płeć: Mężczyzna
"Into the West"

Polecam ten serial bardzo szczególnie, teraz leciał tu w kraju Babci w TV, jest dostępny w sieci (6 odcinków). Mną ten film wstrząsął, takiego rozrachunku z historią podboju zachodu Ameryki Północnej jeszcze nie widziałem... Film zrobiony z naprawdę wielkim rozmachem (szacunek dla Spielberga). Do dziś mam obraz Wounded Knee, polowania na bizony, czy tez walki z Gratanem - wszystko przedstawione w najdrobniejszych oszczegółach (dla ściągających torrenty - ściągajcie całą wersję od razu, jedyny dostępny 4 odcinek, jest w rzeczywistości trzecim). POLECAM SZCZEGÓLNIE!!!!


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
ewka
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 13 grudnia 2006 7:30 
Offline
Moderator

Rejestracja: 29 marca 2006 20:33
Posty: 258
Lokalizacja: Canada
Płeć: Nie określono
DarekK pisze:
Widzialem "NOWY ŚWIAT" - romantyczna opowiesc oparta na nie wiem jakich faktach (brak), ..


Jak to na jakich, kolego DarekK? Jak mozna byc takim dyletantem w temacie Pocahontas!?;) Toz tutaj, za kaluza, co druga malolata ma na lunch-pudelku wymalowana sniadoskora pieknosc w objeciach Fabio, inaczej zwanego Johnem Smith ;)... Poza tym osada Jamestown ( w Virginii ) naprawde zostala zalozona na poczatku 17 wieku, tyle ze nie wiadomo niestety, ile dokladnie tych kolb kukurydzy i indykow przyniosla indianska pieknosc wyglodnialym osadnikom na ich pierwsze Dziekczynienie ;)...


Co do Mela i jego nowej "maszynki do robienia kasy", Apocalypto... Najfajniejsze jest w filmie to, ze pokazuje sie widzom w zasadzie kulture Aztekow, wmawiajac im, iz ogladaja Majow....ale to przeciez niuanse...;)

Bisonie, wiesz ze dzwonia...tylko w ktorym tipi?;) Jesli mowisz o Spielbergu i Wounded Knee to niechybnie masz na mysli serie pt. Into the West, "puszczana" w 2005. Nie, nie powalila mnie ona na kolana, jak Ciebie. De gustibus....

Chce jednak powiedziec, ze zgadzam sie z wiekszoscia recenzji, ktore mozna przeczytac tu, a w ktorych przewijaja sie czesto slowa: "stereotyp", "cliche"....

http://indianz.com/News/2005/008668.asp

onen

_________________
http://community.webshots.com/user/efkaw


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
BISON
 Tytuł: :)))
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 13 grudnia 2006 8:54 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2005 19:03
Posty: 13
Lokalizacja: Edinburgh/Gdynia
Płeć: Mężczyzna
No cóż, nie wszystkich musi on powalać, ale jest to pierwszy film, w którym widziałem polowanie na bizony, gdzie zapędzano je na skraj przepaści i wiele innych tego typu rzeczy. Nie przypominam sobie bym wcześniej w którymś z filmów widział masakrę nad Wounded Knee i tym podobne rzeczy. Generalnie fabuła filmu pozostawia wile do życzenia, to fakt (wiele wątków pozostało niedopowiedzianyc), ale co mnie urzekło w tym filmie to pokazanie obrazu życia na tamtych terenach w odpowiedniej scenerii i odpowiednich ekwizytach (chociaż podczas polowania na bizony widać coś na kształt komina i chaty :), ale i tak uważam ten film z etnograficznego punktu widzenia na powalający. Zresztą polecam obejrzeć go samemu, bo z tego co udało mi się rozmawiać z Ludźmi w Polsce nie jest on aż tak znany, a szkoda...
Pozdrawiam
Nie mogący dziś zasnąć Bison


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
ewka
 Tytuł: Re: :)))
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 grudnia 2006 7:41 
Offline
Moderator

Rejestracja: 29 marca 2006 20:33
Posty: 258
Lokalizacja: Canada
Płeć: Nie określono
Cytuj:
No cóż, nie wszystkich musi on powalać, ale jest to pierwszy film, w którym widziałem polowanie na bizony, gdzie zapędzano je na skraj przepaści i wiele innych tego typu rzeczy.


No fakt. Wszak w Plasajacym Costnerze bizony nie rzucaly sie w przepasc. Zasadnicza to roznica ... ;))...

Cytuj:
Nie przypominam sobie bym wcześniej w którymś z filmów widział masakrę nad Wounded Knee i tym podobne rzeczy.


Polecam wiec: http://www.nativevideos.com/woundedknee.htm


Cytuj:
Generalnie fabuła filmu pozostawia wile do życzenia, to fakt (wiele wątków pozostało niedopowiedzianyc), ale co mnie urzekło w tym filmie to pokazanie obrazu życia na tamtych terenach w odpowiedniej scenerii i odpowiednich ekwizytach (chociaż podczas polowania na bizony widać coś na kształt komina i chaty :), ale i tak uważam ten film z etnograficznego punktu widzenia na powalający.


Fabula to male piwo, ale sceneria w poblizu Calgary jest rzeczywiscie, nie powiem, wlacznie z urwiskami, z ktorych te bizony...Zapraszam w celu naocznego unaocznienia ;)
Najistotniejszy jednak, co podkreslam z naciskiem po raz wtory, jest fakt, ze we wszystkich praktycznie "tubylczych", i nie tylko, recenzjach,gromy sypia sie wlasnie na owe nieszczesne rekwizyty, tudziez "punkty etnograficzne" ;)

onen

_________________
http://community.webshots.com/user/efkaw


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Cień
 Tytuł: comment into the West ;)
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 grudnia 2006 12:50 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sierpnia 2005 19:09
Posty: 242
Lokalizacja: Ząbkowice Śl.
Płeć: Nie określono
ewka pisze:
nie powalila mnie ona na kolana


Kto staje na przeciw Bizona, winien mieć świadomość, że niełatwo powalić go na kolana. A co dopiero zepchnąć w przepaść... :) I wbrew pozorom może nie chodzić tylko o argument siły, ale i o siłę argumentów ;)

A swoją drogą, ciekaw byłbym dalszej wymiany zdań na temat części choćby owych "punktów etnograficznych".


Ostatnio zmieniony 14 grudnia 2006 18:01 przez Cień, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
BISON
 Tytuł: :))))
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 grudnia 2006 17:54 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2005 19:03
Posty: 13
Lokalizacja: Edinburgh/Gdynia
Płeć: Mężczyzna
Milo, mi, ale czasem uparty jestem jak prawdziwy bizon... no coz. Film ten obejrzalem niedawno i glownie skupilem sie na watkach "czerwonoskorych", bo reszta jest typowym amerykanskim bollywood. Postaram sie opisac odcinek po odcinku, co mi sie podoba, a co nie, ale skupie sie tylko na rzeczach zwiazanych z Lakotami, badz Szejenami i szczegolna uwage zwroce na punkty etnograficzne :) A ze z natury jestem upierdliwy, wiec mozecie liczyc na rzeczowa (w miare moich skromnych wiadomosci) analize. Zaznaczam, ze film ten mam zgrany na plytach (dla nieznajacych jezyka angielskiego, sa tez polskie napisy), ale to przywioze w marcu, gdy bede w Polsce (i tu o tym tylko tyle ;) )
Pozdrawiam
Nie dajacy sie zrzucic z urwiska Bison


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
ewka
 Tytuł: Re: :))))
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 15 grudnia 2006 17:01 
Offline
Moderator

Rejestracja: 29 marca 2006 20:33
Posty: 258
Lokalizacja: Canada
Płeć: Nie określono
Cytuj:
Kto staje na przeciw Bizona, winien mieć świadomość, że niełatwo powalić go na kolana. A co dopiero zepchnąć w przepaść... I wbrew pozorom może nie chodzić tylko o argument siły, ale i o siłę argumentów



Wy mnie tu kolego Shadow nie podpuszczajcie, bo powinniscie w Waszym indianskim wieku juz wiedziec, co Buffallo nikt silom (takze argumentow) nie pokona, jeno fortelem. Na tym wlasnie polegala cala sztuka polowania na te szlachetne, aczkolwiek nieco krotkowzroczne czworonogi ;).... Nikt ich nie spychal, ino same sobie lecialy na leb na szyje, pakujac sie na slepo w zmyslnie zastawiona pulapke ;)) ..

Cytuj:
A swoją drogą, ciekaw byłbym dalszej wymiany zdań na temat części choćby owych "punktów etnograficznych".


No qrcze, skoro kolega Bison zaobiecal zaserwowac nam analize, klatka po klatce, wlacznie z etnograficznym punktowaniem, nie pozostaje mi nic innego jak zaopatrzyc sie w wiaderko popkorna, liter kokakoli, rozsiasc wygodnie w fotelu i uzbroic w cierpliwosc...Co, nawiasem mowiac, zalecam takze, umierajacemu z ciekawosci, kolegowi Cieniowi ;)

_________________
http://community.webshots.com/user/efkaw


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Cień
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 15 grudnia 2006 18:22 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sierpnia 2005 19:09
Posty: 242
Lokalizacja: Ząbkowice Śl.
Płeć: Nie określono
ewka pisze:
Nikt ich nie spychal

No i dostało mi się od Ewki za myśliwskie nieuctwo (dla równowagi za przesadne peany tu ówdzie?), choć o niuansach polowań się nie wymądrzałem... ;P Ale że doceniam walor edukacyjny mini-wykładu o tym, jak Najpierwsze Narody "kilowały bafle", to i kąśliwe uwagi przełykam. ;)

Poza tym - mimo pewnej, naturalnej chyba na tym Forum, ciekawości - mam się dobrze i bynajmniej nie umieram ;) Choć faktem jest, że rad bym wiedzieć, czy udało się może w Calgary - tu cytat z Forum - "sciongnonć" :evil: może ów bizoni serial na kompa i posiadać na płycie "wysyłalnej" do Kraju Bliźniaków?

Ukłony,


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Obłużowszczyk
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 grudnia 2006 0:02 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
To jest chyba pierwszy tak piękny post Ewy , jestem wniebowzięty,i wogle, mogłaby wejść na maxa w slang szikagowsko-góralski to dopiero by były posty przy jej możliwościach, wiedzy, erudycji itd..
Czy jest ktoś za?
Pozdrawiam.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
ewka
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 grudnia 2006 20:20 
Offline
Moderator

Rejestracja: 29 marca 2006 20:33
Posty: 258
Lokalizacja: Canada
Płeć: Nie określono
Cytuj:
Czy jest ktoś za?


Jestem za, a nawet przeciw ..;)
Najsamprzod wiec bedzie do kolegi Oblu.....tego, no, jak mu tam...;) "you ain't seen nothing yet"...ot co.
A tak w ogole, to odpuszcziwómë Wam kolego ten "szikagowsko-goralski" , tyle zeby nam to bylo przedostatni raz! ;)

Tera do kulegi S-cienia. Oj, rozpaskudziliscie sie cus ostatnio kolego tymi "sciongami" z Calgary, bo juz i seriali Wam sie zachciewa!;)... Coz, przyznaje bez bicia, nie rekordujemy kazdego jednego pojawienia sie natiwow na malym ekranie, ale wasze zyczenie bedzie dla nasz rozkazem...Jak sze zrobi, to sze da!..;)

Coby jednakowoz trzymac temat w ryzach, opowiem Wam co sobie wczoraj, jednym okiem, w indianskim telewizjerze obgladnelam.

Byl to dokument o tworcach, nie tylko o aktorach (o czym czesto zapominamy zachwycajac sie Wiatrem we Wlosach ;) , pochodzenia tubylczo-kanadyjskiego.
Wczoraj przedstawiono sylwetke Gil Cardinal, ktory jest laureatem National Aboriginal Achievement Award - prestizowego w srodowisku tubylczym, i nie tylko tubylczym, wyroznienia. Gil otrzymal rowniez w latach 80tych nagrode Gemini ( taki kanadyjski Oscar ) za zrobienie filmu pt. Foster Child. Jest to dokument, w ktorym tworca opowiada o sobie i swoich losach oraz poszukiwaniach jako dziecka przysposobionego w bialej rodzinie, nieswiadomego przez wiele lat swego indianskiego pochodzenia i korzeni.Po latach, juz dorosly Gail, postanawia, z pelnym poparciem opiekunow, odnalezc swa biologiczna matke. Foster Child i jego sukces umozliwil Cardinal'owi dalszy rozwoj artystyczny i dalsze przyblizanie szerszej widowni zagadnien, ktore bliskie sa jego sercu. Jako ciekawostke warto w tym miejscu wrzucic, ze pierwszym filmem Gail byl dokument o pianiscie pochodzenia polskiego, o Marku Jablonskim. Taki maly akcent polsko-indianski ;)...
Kolejne ciekawe dokumenty Cardinal'a, to Spirit Within poruszajacy problematyke systemu penitencjarnego Kanady i spirytualizm wsrod wiezniow pochodzenia tubylczego oraz Children of Alkohol traktujacy o dzieciach w rodzinach autochtonicznych alkoholikow. Gail byl rowniez wspoltworca wielu programow edukacyjnych i dokumentalnych kanadyskiej stacji CBC, rezyserowal odcinki popularnego tutaj "indianskiego" serialu North of 60, ktory prawie w calosci krecono w poblizu Calgary, dwa swietne odcinki bardzo ciekawego serialu pt. Chiefs ( ktory w ostatnich tygodniach puszczala ponownie nasza tubylcza stacja APTN ), a ostatnio ( w 2003 ) nakrecil dokument pt. Totem: The Return of The G’Psgolox Pole, wzruszajaca historie ludu Haisla i totemu, ktory powrocil w rodzinne strony, po 80 latach "pobytu" w Szwecji ...

http://www.ammsa.com/achieve/AA97-G.Cardinal.html

Oto filmy Gil Cardinal:
Children of Alcohol (1984), The Courage of One’s Convictions (1985), Hotwalker (1986), Foster Child (1987), The Spirit Within (1990), Tikinagan (1991), David with F.A.S. (1997), Chiefs: The Worlds of Joseph Brant (2002), Chiefs: The Trial of Poundmaker (2002).

A teraz kasek dla Bizona i pozostalych entuzjastow historycznych faktow z zycia indianskiej prerii, a wiec bitew, bizonow i dlugich wlosow na wietrze powiewajacych ;)... Cardinal nakrecil rowniez w 1998 mini-serial pt. Big Bear oparty na biografii wodza Cree, Wielkiego Niedzwiedzia. Film ten, mimo niedociagniec warsztatowych, braku "gwiezdnej" obsady ( choc obsadzony w glownej roli Gordon Tootoosis jest swietnym i od lat uznawanym za jednego z najlepszych aktorow pochodzenia indianskiego na naszym kontynencie ) i zdecydowanie skromniejszego w porownaniu z "Into the West" budzetu, zasluguje wedlug mnie na wieksza, niz rozreklamowany, rozdmuchany i "uspielbergowiony" przez "Holiud" serial amerykanski ...

http://www.amazon.com/Big-Bear-Gil-Card ... B00004STVF

Onen :)

_________________
http://community.webshots.com/user/efkaw


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Cień
 Tytuł: o Grześku...
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2006 0:57 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sierpnia 2005 19:09
Posty: 242
Lokalizacja: Ząbkowice Śl.
Płeć: Nie określono
ewka pisze:
Wczoraj przedstawiono sylwetke Gil Cardinal

Czyż można jeszcze rozwinąć tak szczegółowo zrelacjonowaną przez Ewę prezentację tego metyskiego twórcy??

Jako że dostęp do kanadyjskiej TV mam nieco ograniczony ;) , to - z podziękowaniem za inspirację - mogę dodać tylko tyle, że, że w latach 90. partnerem Gila Cardinala w Great Plains Productions był inny znany kanadyjski filmowiec Gregory Coyes - także Metys z Alberty, tyle że z pochodzenia Indianin Nehiyaw, Francuz i... Polak. ;)

Obrazek

Absolwent prestiżowego Universytetu Yale, debiutował w 1983 roku filmie "Running Brave" (którego bohaterem był lakocki złoty medalista z Olimpiady w Tokio, Billy Mills, a nasz wielokulturowy Metys grał tam... Araba ;)). Później zajął się reżyserią i produkcją filmów dokumentalnych, często o tematyce tubylczej (np. "My American Cousin", "Life after Hockey"). We współpracy z Cardinalem stworzył m.in. ciekawy serial dokumentalny "My Partners, My People", reżyserował nakręcony w rezerwacie Piegan w Albercie pełnometrażowy dokument "Wild Horse Round-up" i dokumentujący prace kanadyjskiej Królewskiej Komisji ds. Ludów Tubylczych film "No Turning Back". Był scenarzystą i reżyserem nagradzonych filmów dokumentalnych "Learning with Love" (o "przyjaznej" indiańskiej szkole) i "How the Fiddle Flows" (o roli skrzypiec w dziejach unikalnej kultury metyskiej), a ostatnio - producentem emitowanego przez telewizję CBC cotygodniowego magazynu tubylczego "All My Relations" i reżyserem filmu "Medicine Walker", dokumentującego duchowe spotkania ze starcami ludów Saginaw Cree i Haida.

Grzesiek Coyes ;) jest współproducentem filmu fabularnego "Charcoal", opowiadającego o losach szamana i zbiega z plemienia Kainai sprzed stu lat oraz współtwórcą - obok znanej chyba wszystkim Tantoo Cardinal - "indiańskiego" mini-serialu dla dzieci "Stories of the Seventh Fire", nagrodzanego w 1999 roku za najlepszą animację (wykorzystującego m.in. obrazy znanego odżibuejskiego artysty, szamana i gawędziarza Norvala Morriseau). Poza tym był też współtwórcą tubylczego festiwalu filmowego w Edmonton oraz konsultantem audio-wizualnym przy projektowaniu Native Peoples Gallery Muzeum Prowincji Alberta i Narodowego Muzeum Indian Amerykańskich w Waszyngtonie. Być może nasi calgaryjscy ambasadorowie trafią gdzieś pod domem na ślady naszego ćwierć-rodaka i zbadają bliżej jego związki z Polską?

A tak w ogóle, to rzućcie sobie okiem np. na warsztaty Grega z animacji: http://enowkin.tripod.com/id22.html czy jego spotkanie ze Spirit Hirse Drum Group: http://enowkin.tripod.com/id24.html

A jak ktoś chce więcej o "Who Is Who" w artystycznym światku kanadyjskich natiwów, to polecam fotki i plotki na: http://www.imaginenative.org/2005/index.php?page=photos i http://www.dreamspeakers.org/2005/index.htm ... ;)


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
BISON
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2006 5:01 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 maja 2005 19:03
Posty: 13
Lokalizacja: Edinburgh/Gdynia
Płeć: Mężczyzna
Ewka, kocham cie za to!
Będę poszukiwał tego filmu o Cree bardzo mocno, temat ten wszak mnie bardzo interesuje!!!!
Jutro mam dzień wolny, więc na tapetę pojdzie na pewno część pierwsza into the west.
Nie dziwcie się, ale tak dzieje się z każdym filmem, który obejrzę i nie jest chłamem w rodzaju filmów "o indianach z lat 50", użyłem tu skrótu myślowego, chyba wiecie o co mi chodzi...
Tak więc w ciągu najbliższych dni, coś na ten temat napiszę.
Pozdrawiam wszystkich!!!
Takie rozmowy lubię
Ewka, słońce ty moje, widzę że w porównaniu z Tobą o filmografii rdzennych Amerykanów wiem, mało, jeżeli masz jakieś jeszcze inne tytuły, które powinienem obejrzeć, to dawaj.
Wszystkie, które podałas, spróbuję znależć i obejrzeć.
Pozdrawiam i do przeczytania!
Nie dający się zrzucić ze skarpy, ale lubiący dobre filmy Bison


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
misham
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 grudnia 2006 23:52 
Offline
Tłumacz

Rejestracja: 28 lipca 2005 13:27
Posty: 94
Płeć: Nie określono
O ja cie!
Mam w swojej filmotece z 50, a moze iwiecej filmow zwiazanych w jakis sposob z natywnymi Amerykanami i zajmuje sie tym tematem dosyc gleboko (przymierzam sie do doktoratu na ten temat), ale zerkajac na posty Ewy co kilka linijek wymiekam.
Cholera, czy zeby byc na biezaco z filmografia natywna musze wyjechac do Stanow lub Kanady?
Wprawdzie moja praca to dopiero piesn przyszlosci,ale im wiecej czasu poswiecam analizie obrazu Pierwszych Narodow, tym bardziej jestem przekonany, ze warto sie skupic wylacznie na filmach tworzonych przez samych Indian. Obfitosci dowodzi chociazby odbywajacy sie w San Fransisco juz od ponad 30 lat coroczny American Indian Film Festival.

Filmy typu "Into the west" sa fajne i niewatpliwie przyjemne do ogladania,ale bardziej nadaja sie do przedyskutowania na spotkaniu indianistycznego klubu filmowego.Sa wdziecznym materialem do wskazywania ciagle istniejacych w kinie uproszczen i schematow w postrzeganiu Native Americans i ich historii i kultury.

Mysle, ze doskonala okazja do tego bedzie analiza Bisona.
Pozdrowka dla wszystkich w Polsce i za wielka woda.

_________________
Misham


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage