Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 23 listopada 2017 18:57

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Cicha Woda
 Tytuł: Marsz pokojowy - policja zaatakowała kobiety i dzieci
Źródło: DGR Service
PostWiadomość wysłana.: 02 września 2012 0:11 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
http://dgrnewsservice.org/2012/08/26/wo ... -arrested/

Kobiety narodu Oglala Lakota wraz z działaczami Ruchu Oporu Deep Green, AIM Grassroots, Rdzennego ruchu młodzieżowego, Ruchu antyokupacyjnego Albuquerque, Okupacja Lincoln i Centrum Pokoju i Sprawiedliwości Rocky Mountain wzięły udział w marszu z Billy Mills Hall w Pine Ridge, White Clay, aby zaprotestować przeciwko degradacyjnemu przemysłowi monopolowemu tam obecnemu.
White Clay liczy 14, ale 4 sklepy w mieście sprzedaje 12.500 puszek piwa dziennie. Sklepy zostały wielokrotnie nakryte na sprzedaży alkoholu przemytnikom, nietrzeźwym ludziom, małoletnim, a także piwa za sex.
"Przez ponad 100 lat kobiety z narodu Oglala Lakota miały do czynienia z atakiem na ciele, z przemocą psychiczną i duchową wśród ich krewnych", mówi Olowan Martinez, który jest głównym organizatorem imprezy i mieszkańcem Pine Ridge. "Oglala zostali wyciszeni przez wojnę chemiczną prowadzoną przez korporacje, które obecnie korzystają by zarobić na cierpieniu i nieszczęściu naszych ludzi. Nadszedł czas, aby zakończyć to cierpienie za pomocą wszelkich niezbędnych środków".
Debra White Plume, działaczka Lakota i mieszkaniec Pine Ridge, która mówił na konferencji: "trzeźwy Indian to niebezpieczny Indianin. Musimy wysłać wiadomość do Nebraski i jego obywateli, że nie będziemy tolerować takiego biznesu. To jest Dzień Kobiet Pokoju, ale pokój wkrótce się skończy ".
Po marszu i przemówieniach członków Deep Green Resistance uczestnicy zablokowali drogi w White Clay.
Mniej niż pół godziny później policja wytoczyła i bezkrytycznie rozpyliła gaz pieprzowy w tłumie. 12 osób zostało spryskanych w tym 10-letni syn kobiety, która pomagała zorganizować marsz. Również starsza kobieta Lakota, Helen Red Feather, poinformowała, że jej noga przetrącona została przez samochód policji w ruchu. Medycy spośród protestujących opatrywali obrażenia wywołane gazem pieprzowym.
O 7:39 pięciu działaczy, którzy brali udział w blokadzie zostało odciągniętych w przyczepie konia do więzienia hrabstwa Sheridan w Rushville. Zostali później zwolnieni za kaucją.
Dzisiaj sprawiedliwości jeszcze nie stało się zadość, ponieważ White Clay nadal wyniszcza Oglala Lakota i ludzi w Pine Ridge. Kontynuacja uspokajania Oglala Lakota w rezerwacie Pine Ridge nie skończy się dopóki sklepy monopolowe w White Clay nadal działają.
Skandowanie "Tak długo, jak będzie trzeba!" zaczęło się od tych, którzy rozpoczęli blokadę i ludzi stojących z nimi w tłumie na początku. Walka trwa.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Cicha Woda
 Tytuł: PETYCJA - medals of dishonor
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 września 2012 21:39 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
http://www.ipetitions.com/petition/12-20-1890/

Pod osłoną nocy 23 grudnia, grupa 350 osób opuściła wioskę Miniconjou na Cheyenne River by rozpocząć 150 milową, tygodniową wędrówkę przez Badlands i dotrzeć do agencji Pine Ridge. Choć Wódz Wielka Stopa był w podeszłym wieku i poważnie chory na zapalenie płuc, jego grupa ciągnęła przez niegościnne, mroźne tereny Badlands w celu uzyskania pomocy Wodza Czerwonej Chmury, który obiecał im jedzenie, schronienie i konie. Wiadomym było, że zarówno Wielka Stopa, jak i Czerwona Chmura chcieli pokoju. Jednak w dniu 28 grudnia, grupa Wielkiej Stopy została otoczona przez majora Samuela M. Whitside i siódmy pułk kawalerii (stary regiment generała George'a Custera). W obozie Wielkiej Stopy wywieszono białą flagę, ale armia zatrzymała Indian, spychając ich w stronę brzegu Wounded Knee Creek. Tam cztery duże armaty Hotchkiss zostały niebezpiecznie ulokowane na szczycie obu stron doliny z widokiem na obozowisko, gotowe strzelać do Indian.

Obóz obiegła plotka, że Indianie mieli być deportowani na Terytorium Indiańskie (Oklahoma), które miało reputację złych warunków życia, będąc miejscem znacznie gorszym niż więzienie. Lakotów ogarnęła panika i historycy przypuszczają, że jeśli nieporozumienie zostałoby wyjaśnione, że mają być przeniesieni do innego obozu, całego przerażającego incydentu można było uniknąć.

Tego wieczoru, pułkownik James Forsyth przybył z posiłkami i przejął dowództwo operacji. Indianie nie mogli spać, gdy żołnierze przeprowadzali przesłuchania w nocy. (są doniesienia, że ​​wiele pytań brzmiało, który w grupie był nad Little Bighorn czternaście lat wcześniej... ponadto świadkowie twierdzili, że żołnierze pili świętując pojmanie chorego Wodza Wielką Stopę).

Żołnierze zarządzili, że Indianie powinni zostać pozbawieni broni, a to jeszcze bardziej wzburzyło i tak już napiętą i poważną sytuację. Podczas gdy żołnierze szukali broni, niewielu z Indian zaczęło śpiewać pieśni Tańca Ducha, a jeden z nich (uważa się że był szamanem, Żółty Ptak, choć jest to nadal kwestionowane przez historyków) rzucił pył w ceremonialnym akcie. Działanie to zostało źle zrozumiane przez żołnierzy jako znak zbliżającej się wrogiej agresji, a w ciągu kilku chwil niespodziewanie wypalił pistolet. Uważa się, że była to broń głuchego Czarnego Kojota, która przypadkowo wystrzeliła, gdy żołnierze próbowali mu ją odebrać. Chociaż nieumyślny pojedynczy strzał nie zranił nikogo, żołnierze w odwecie natychmiast zasypali nieuzbrojonych Indian kulami z broni ręcznej, jak również z armat Hotchkiss, z których dystansu nie była widoczna poprzedzająca scena.

(Armaty Hotchkiss są w stanie wystrzelić dwa funty pocisków z prędkością pięćdziesięciu na minutę.)

Indianie próbowali się bronić gołymi rękami, ale incydent przeobraził się w krwawy chaos i 350 nieuzbrojonych Indian zostało zmiecionych i liczebnie przetrzebionych przez prawie 500 żołnierzy amerykańskich.

Większość ofiar śmiertelnych padło podczas pierwszych kilkunastu minut po incydencie, ale kawalkada trwała kilka godzin, gdyż armia goniła tych, którzy próbowali uciec do pobliskiego wąwozu. Według wspomnień niektórych ocalałych Indian, żołnierze wołali "Pamiętaj Little Bighorn" i fakt że ścigano tych, którzy uciekli jest dowodem na to, że masakra była zemstą za upadek Custera nad Little Bighorn w 1876 roku. (relacja nagrana przez Santee Sioux, Sid'a Byrd'a, z ustnych relacji kilku ocalałych)

Wielu rannych zmarło na mrozie, a kilka dni po incydencie martwe ciała leżały w promieniu około 2 do 5 mil od pierwotnego miejsca. Masowa rzeź ustała w połowie popołudnia dnia 29 grudnia 1890 roku. Prawie trzystu ludzi (w tym Wódz Wielka Stopa), kobiety i dzieci - starzy i młodzi - leżało martwych na zmrożonym brzegu Wounded Knee Creek. Dwudziestu dziewięciu żołnierzy zginęło w walce wręcz, ale uważa się, że większość wojskowych padło od własnych kul, które dosięgły ich podczas gorączkowej walki. Dwudziestu trzech żołnierzy z siódmego pułku kawalerii otrzymało później Medal Honoru za rzeź bezbronnych Indian nad Wounded Knee.

Prosimy, aby te Medale DYS-Honoru przyznane członkom 7go pułku kawalerii Armii Stanów Zjednoczonych za zamordowanie niewinnych kobiet, dzieci i mężczyzn pamiętnej strasznej grudniowej doby zostały cofnięte.
Oraz żeby Proporce Bitwy na Fladze Armii Stanów Zjednoczonych zostały usunięte i zniszczone.

By powyższa prośba została usłyszana potrzebnych jest 10 000 podpisów pod tą petycją. Przyłączcie się proszę! Podpiszcie petycję! Dziękuję.
Pilamaye Oyate! AHO!

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Cicha Woda
 Tytuł: Dotyczy spotkania z pracownikiem ambasady USA
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 września 2012 22:20 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
12 września br uczestniczyłam w tym spotkaniu z pracownikiem ambasady USA, o którym pisała Czapla na str. 4.
Spotkanie poprowadził w formie wykładu bardzo młody człowiek zajmujący się w ambasadzie sprawami kulturalnymi i w zasadzie niczym (wyglądem) nie wyróżniałby się ani nie odróżniał od słuchaczy, gdyby nie pięknie łamana polszczyzna płynąca z jego ust :)
Ów wykład, oparty na liczbach i statystykach, zmierzał do przedstawienia USA, jako kraju zmieniającego się wciąż i rozwijającego pod względem kulturowym i społecznym.
Otóż na przestrzeni lat, biorąc np. pod uwagę przełom wieków XX / XXI, zaobserwowano, że w Stanach (głównie na zachodzie i południowym-zach) ma miejsce coraz większy przyrost naturalny wśród mniejszości narodowych (głównie w rodzinach przyjezdnych - np. Azjaci - i mieszanych - Metysi, Latynosi, Afroamerykanie).
Początki były zatrważające (aż włos się jeży... brrrr)...
--------------------- rasa biała ----------- mniejszości narodowe
rok 1940 ----------> 88 % -------------------- 12 % ------------ % ludności
rok 1980 ----------> 80 % -------------------- 20 % ------------ - // -
dziś --------------> 63 % -------------------- 37 % ------------ - // -
rok 2050 ----------> 46 % -------------------- 54 % ------------ - // -

Jak te liczby mają się do rdzennej ludności? Poziom przyrostu wśród Indian utrzymuje się podobno na tym samym poziomie (mimo przymusowej sterylizacji kobiet i dużej śmiertelności wśród dzieci zamykanych w szkołach z internatem).
Ale do czego chcę nawiązać... Pan, który prowadził ten wykład (bardzo przykładny dyplomata) zmierzał cały czas w kierunku uświadomienia nam, że powyższe zjawisko jest pozytywne, gdyż społeczeństwo amerykańskie dzięki niemu staje się bardziej tolerancyjne, zwłaszcza obecna młodzież, czyli pokolenie milenijne, wychowywane i dorastające w społecznościach mieszanych otrzymuje szeroki światopogląd, bez tzw klapek na oczach, po za utartymi stereotypami.

Można by zatem przyjąć, że dla rdzennej ludności ma to kluczowe znaczenie, gdyż zjawisko tolerancji otwiera okno świadomości społecznej, zapala światełko w umysłach młodych, którzy są fundamentem lepszej przyszłości.
Siódme pokolenie zaczyna transformację, zaczyna się budowa nowego, mieszanego społeczeństwa i myślę, że nie przesadzam mówiąc, że ma to globalne odzwierciedlenie, że już teraz wszędzie, na całym Świecie tworzą się piękne mieszane rodziny, społeczności, a wkrótce społeczeństwa.
Owszem, mieszane to nie rdzenne, ale świadome i ciekawe wartości rdzennych ludów społeczeństwo tolerancyjne wobec tego co inne.
Taką należy pokładać nadzieję, bo kiedyś musi nastąpić zmiana na lepsze i właśnie pokolenie milenijne, pokolenie naszych dzieci, pokolenie świadome dzięki nam, ma szansę dokonać tych zmian.
AHO!

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Cicha Woda
 Tytuł: Prof. Lee Brightman, weteran i mentor potrzebuje pomocy
Źródło: Quanah Parker Brightman
PostWiadomość wysłana.: 30 września 2012 0:32 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
http://www.gofundme.com/ForMrBrightman

Drodzy Krewni,

Ten list został napisany w imieniu Lehmana Brightman, Indianina Sioux / Creek, który w znaczeniu Lakota jest Ikce wicasa czyli zwykłym człowiekiem i żyje według zasad, nie stawiając siebie ponad innych, pracując jako wojownik dla swego ludu i przeżywając swoje życie w dobry sposób, z szacunkiem i troską o ludzi.
W życiu są chwile, by być aktywnym, są też momenty odpoczynku i uzdrowienia, przychodzi też czas, aby być pod opieką. Lee potrzebuje nas teraz, a ja pragnę poprosić o wsparcie tego człowieka w jego czasie Zmierzchu. Proszę, pozwólcie mi powiedzieć, kim jest ten człowiek i czego potrzebuje od wspólnoty.

Istnieją funkcje i cykle w życiu, że wszyscy jesteśmy związani. Cykle przychodzą do nas w czasie trwania naszego życia, podczas gdy naszą rolą jest dokonanie wyboru. W tym zakresie Lee jest wyjątkowym ikce wicasa, bo nigdy nie podejmuje prostych decyzji w życiu i nigdy się nie poddaje! Urodzony u brzegów rzeki Cheyenne w Rezerwacie Sioux w Południowej Dakocie, dorastał w Oklahomie, gdzie jego matka i ludzie przybyli i gdzie jego ojciec pracował dla BIA (Biuro ds. Indian). Dorastał w Kraju Indian gdzie zobaczył ubóstwo i niesprawiedliwe traktowanie ludzi indiańskiego pochodzenia, co sprawiło, że poświęcił temu całe swoje życie. Lee jest bardzo inteligentny i fizycznie imponującej postury. Te cechy i jego poczucie sprawiedliwości społecznej popchnęły go do dalszych życiowych wyborów i działań.

Lista jest długa i pokazuje, jak wybrał swoje życie w sposób dobry i opiekuńczy. Oto niektóre z osiągnięć dokonanych w jego życiu:

· był gwiazdą footballu na Uniwersytecie Stanu Oklahoma,

· był Marine rannym w akcji w Korei oraz otrzymał Purpurowe Serce za odwagę,

· zdobył wykształcenie na Uniwersytecie Stanu Oklahoma oraz dyplom magistra Uniwersytetu Californijskiego Berkeley,

· On i jego była żona Trudy Felix Brightman (Sicangu Lakota, nieżyjąca już) stworzyli rodzinę i wychowali trzech synów: Lehman Jr, Lakota Gall i Quanah Parker w Pinole, California,

· założył i był Krajowym Przewodniczącym United Native Americans Inc, organizacji non-profit działającej na rzecz postępu i ogólnego dobrobytu Indian (1968),

· jako profesor Brightman, stworzył i koordynuje pierwszy w historii program studiów dla Rdzennych Amerykanów w Stanach Zjednoczonych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley (1969).

· wykładał na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, Uniwesytecie San Diego, Uniwersytecie Stanowym Sacramento i Contra Costa College w San Pablo, CA (1969-2006),

· poprowadził przejęcie i okupację Góry Rushmore w Dakocie Południowej (1970),

· był dyrektorem San Francisco American Indian Center,

· On dał schronienie Dennisowi Banksowi w rodzinnym domu, gdy ten był uciekinierem z Południowej Dakoty po konflikcie w Wounded Knee (schyłek lat 70),

· prowadził dochodzenia w siedmiu indiańskich szkołach z internatem i trzech szpitalach indiańskich ze względu na niską jakość usług i brutalne traktowanie indiańskich ludzi,

· brał udział w dwóch amerykańskich obradach senackich dotyczących indiańskich szkół z internatem i szpitali w rezerwatach,

· On przemówił publicznie o sterylizacji kobiet w rodzimych indiańskich szpitalach,

· jest autorem licznych artykułów na temat historii indiańskiej edukacji i federalnych szkół z internatem,

· On jest byłym redaktorem pierwszej krajowej gazety indiańskiej o nazwie Warpath (Wojenna Ścieżka),

· brał udział w okupacji Alcatraz i przejęciu Wounded Knee.

· był jednym z krajowych koordynatorów Najdłuższego Marszu (1978),

· był jednym z krajowych koordynatorów Najdłuższego Marszu Przetrwania (1980),

To jest zupełnie niesamowita lista świadcząca o tym, że On jest człowiekiem rodzinnym, aktywistą, pedagogiem, pisarzem, naukowcem, weteranem, wydawcą, sportowcem, liderem, a teraz, starszym człowiekiem, który potrzebuje naszego wsparcia. Lee doznał udaru mózgu w zeszłym roku i od tego czasu był w szpitalu na różnych oddziałach. Wszystkie jego fundusze emerytalne są wykorzystywane na pokrycie kosztów leczenia i hipoteka domu rodzinnego jest poważnie zadłużona z bezpośrednim ryzykiem wystawienia go na aukcji, która doprowadziłaby do katastrofy. Jego syn Quanah organizuje zbiórkę pieniędzy, aby spróbować pokryć niektóre z wydatków i prosi o wsparcie osób, aby pomóc utrzymać dom rodzinny, który jest również siedzibą UNA, organizacji, którą Lee założył i która stanowi dzieło jego aktywnego życia.

Rodzina potrzebuje darowizny, aby pomóc ocalić liczący ponad 25 lat dom profesora Lehmana Brightman oraz biuro UNA przed zamknięciem.
Jeśli możecie pomóc, darowizny mogą być kierowane bezpośrednio do Wells Fargo Bank, pożyczka # 0044126233 na adres nieruchomości 2434 Faria Avenue, Pinole, California 94564.
Data aukcji 09 października 2012 szybko się zbliża, jesteśmy w desperackiej potrzebie Waszego wsparcia finansowego.

Karty uznania oraz życzenia i słowa zachęty mogą być również przesyłane do Lee na powyższy adres i zostaną dostarczone mu przez Quanah. Lee jest w szpitalu od roku, ale znajduje się w stanie stabilnym, chociaż jest monitorowany. On ma swoje dobre i złe dni. Jeśli chcecie odwiedzić Lee skontaktujcie się z Quanah by to uzgodnić. Jeśli macie jakieś pytania lub oferujecie inne rodzaje wsparcia, skontaktujcie się z Quanah Brightman na: (510) 672-7187. Cała rodzina UNA osobiście dziękuje za modlitwy o zdrowie i dobre samopoczucie Lehmana, a hojne dary są bardzo doceniane.

Lee zawsze działał z poczucia sprawiedliwości społecznej i o to co jest słuszne, i przez całe swoje życie był adwokatem rdzennych ludzi. Fakt, że jest teraz w nędzy, i musi płacić za koszty leczenia po odbyciu służby dla kraju w jego czasie potrzeby, jest karygodnym, jest nie do pomyślenia jak traktuje się naszych weteranów i starszych, ale to już dłuższa historia na inny czas. Teraz, mam nadzieję, że możemy coś zrobić, aby pomóc w tej sytuacji, chociaż w małym stopniu dziękując Lee za jego wybór by stać dla ludzi i że zrobicie to, co możecie by zaoferować wsparcie, czy to pieniężne, czy w postaci modlitwy, kart z życzeniami, pieśni, wizyt lub używając wszelkich innych sposobów, by włączyć się do akcji za naszego krewnego, naszego starszego wujka. Mam wielki szacunek i podziw dla tego człowieka, który stał tak długo dla ludzi i mam nadzieję, że ci z nas, którzy mogą zrobią coś, aby podziękować mu za jego całe życie w służbie póki on jest z nami.

Wopila tanka

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Cicha Woda
 Tytuł: Russell Means - odszedł do Krainy Wolności
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 23 października 2012 23:57 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
Russell Means 1939 >>>------> 2012
Współtwórca Ruchu Indian Amerykańskich(AIM) oraz wielki działacz na rzecz Narodu Lakota i wszystkich rdzennych ludów wyruszył wczoraj 22 Października 2012 wraz z Gwiazdą Poranną o godzinie 4:44 w swą Podróż do Krainy Wolności, o której zawsze marzył, której poświęcił swoje życie, o którą walczył dla innych.
Poniżej podziękowania Rodziny za modlitwę i wsparcie, przypieczętowane słowami Russella: "Niech Wakan Tanka dalej prowadzi i chroni Ścieżki Wasze i Waszych ukochanych".
Niech Jego Duch zazna Spokoju
Aho!


Statement From Russell’s Family:
October 22, 2012
Hello our relatives. Our dad and husband, now walks among our ancestors. He began his journey to the spirit world at 4:44 am, with the Morning Star, at his home and ranch in Porcupine. There will be four opportunities for the people to honor his life to be announced at a later date. Thank you for your prayers and continued support. We love you. As our dad and husband would always say, “May the Great Mystery continue to guide and protect the paths of you and your loved ones.”
The wife and children of Russell Means

Russell Means websites:

http://www.russellmeans.com/
http://www.russellmeansfreedom.com/
http://www.republicoflakotah.com/
http://treatyschool.org/

©Supporting South Dakota Reservations Page


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Cicha Woda
 Tytuł: KIVALINA, Alaska
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 31 października 2012 18:57 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
KIVALINA - wyspa położona w płn-zach Alasce między morzem Chukchi a zatoką.

Globalne ocieplenie klimatu jest tu 5 do 6 razy bardziej odczuwalne niż w innych rejonach świata. Temperatura wzrosła o 5 stopni w przeciągu jednego pokolenia, które w wyniku tego jest świadkiem przesiedlenia 192 wiosek eskimoskich Alaski.
Ocean przy każdej burzy zabiera kolejne połacie ziemi na Kivalinie. Tej wiosce także grozi przeprowadzka, gdyż woda podmywa ląd coraz bliżej domów. Na Kivalinie mieści się 60 domostw, 2 kościoły i 1 szkoła. Rząd USA zmusił tych ludzi do osiadłego trybu życia, bo tam było taniej postawić szkołę, na wybrzeżu, gdzie warunki życia są coraz cięższe. Wcześniej Eskimosi byli nomadami, przenosili się z miejsca na miejsce co pewien czas w poszukiwaniu pożywienia oraz lepszych warunków (gdzie np. burze zimowe nie są tak dotkliwe). Wtedy mogli się przemieszczać łodziami lub zaprzęgami psimi, gdyż ich dobytek był niewielki. Teraz, w wyniku osiadłego trybu życia używają telewizorów, lodówek, przedmiotów zbędnych, "darowanych" im przez rząd (dla zamknięcia buzi), których ich dziadowie nie używali i byli szczęśliwi. Teraz, zamiast chodzić pieszo lub poruszać się zaprzęgiem, przemieszczają się kładami, które emitują spaliny do powietrza.
Ale skażenie jest znacznie poważniejsze w związku z działalnością korporacji paliwowych i kopalnianych takich jak Exxagon, Shell, BP. Firmy te nie tylko zanieczyszczają środowisko, ale co gorsza finansują kontrowersyjne badania naukowe, opierające się na fałszywych danych i błędnych teoriach, mających na celu usprawiedliwienie działalności Exxagonu, itp., podając do publicznej wiadomości, że nie jest ona szkodliwa, a wręcz że nie powoduje globalnego ocieplenia. Firmy takie jak Exxagon finansują programy edukacyjne i nauczycieli, którzy wtłaczają dzieciom do głowy błędne hipotezy, że to człowiek jest panem świata przyrody, może więc ją dostosowywać do swoich potrzeb, a nie na odwrót (o zgrozo! jak ma się dziać dobrze na tym świecie w świetle takiej edukacji?!). Co więcej, wg nauczycielki fizyki z Texasu (niestety nie zapamiętałam jej nazwiska), która przyjechała na Wyspę Kivalina "uczyć" eskimoską młodzież, działalność człowieka nie powoduje globalnego ocieplenia, a emisja spalin nie jest szkodliwa dla środowiska mimo iż wpływa na powietrze, którym oddychamy(!). Szanowna pani nauczycielka swoim naukowym wywodem śmiała nawet bezczelnie drwić z dzieci i robić im wodę z mózgu, pytając czy wolą jeździć do szkoły kładami, czy tak jak ich ojcowie i dziadkowie chodzić pieszo albo używać psich zaprzęgów, które są powolne...
Powyższe teorie spiskowe były wystarczającym powodem żeby wytoczyć proces przeciwko zakłamanym i chciwym korporacjom. 400 mieszkańców Kivaliny oczekuje, że tych ponad 20 firm weźmie na siebie współwinę za globalne ocieplenie oraz ciężar kosztów nieuniknionej przeprowadzki, których rząd USA "nie jest w stanie" pokryć.
Brzegi Kivaliny już w październiku powinny być skute lodem, żeby ziemia nie ulegała erozji, a wody zatoki zamarznięte, żeby myśliwym było łatwiej przedostać się na stały ląd, tam gdzie pasą się stada Karibu. Eskimosi zgodnie z tradycją dotychczas sami się żywili dzięki myślistwu i rybołówstwu. Obecnie nie tylko zatoka, ale i brzegi nie są nawet minimalnie oblodzone. Ludzie są odcięci od zwierzyny i żyją w coraz większej obawie przed powodzią. W latach 2004 i 2007 woda zabrała ogromne połacie lądu wyspy, na której Eskimosi żyją z przymusu narzuconego przez rząd, a teraz dygnitarze umywają ręce od odpowiedzialności za skutki błędnych decyzji. Na szczęście Eskimosi nie są do końca zdani na siebie. Zwrócili się o pomoc w podjęciu ostatecznego kroku wytoczenia procesu przeciwko korporacjom do Fundacji Praw Rdzennych Amerykan (Native American Rights Fund). NARF we współpracy z Greenpeace gromadzą niezbite dowody oraz niepodważalne fakty, które stanowią, że korporacje tj. Exxagon, Shell, BP itp., działają nie tylko wbrew przyrodzie, powodując globalne ocieplenie, ale także, a może przede wszystkim przeciw ludziom, starającym się żyć godnie w trudnych warunkach jakie im zgotowano, ale zgodnie z prawami natury oraz tradycją i mądrością plemienia pozostającymi w pamięci starszyzny od wieków. Radzie Starszych bowiem ludność Kivaliny powierzyła decyzję dokąd cała wioska powinna zostać przeniesiona, by ocalić ludzi przed powodzią nie tylko doraźnie, ale z myślą o przyszłych pokoleniach.

Jak na razie jedyne co udało się wywnioskować po obu stronach, to zupełna niezdolność sądownictwa, by obsłużyć tak duży problem, jak zmiany klimatu. Sąd oddalił powództwo w ​​decyzji opartej na dwóch doktrynach - stała, która określa, kto może wnieść pozew i jakiego typu pozwy mogą wnosić, i polityczna, która określa, czy sądy są właściwym oddziałem rządu, aby udźwignąć problem takiej wagi.
Sąd Apelacyjny odrzucił powyższe argumenty, ale podtrzymał oddalenie powództwa, uzasadniając, że zostało ono oparte na artykule zwanym Czyste Powietrze. Sąd Apelacyjny zadecydował, że przedstawiając bardzo szczegółowe i wyczerpujące postanowienie, które nie zawierało regulacji dotyczących globalnego ocieplenia, kongres nie zamierza przeznaczać środków na potrzeby miast takich jak Kivalina.
http://www.senseandsustainability.net/2 ... ning-town/


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Cicha Woda
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 29 grudnia 2012 23:52 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
http://blogi.newsweek.pl/Tekst/swiat/66 ... -1890.html

"Pod koniec XIX w. skończyły się krwawe wojny z Indianami wszystkich plemion. Wszystkie one zostały podbite, rozbite, zniszczone, w najlepszym wypadku – zamknięte w rezerwatach. Plemiona okolic Wielkich Jezior, Południowego Zachodu, Południowego Wschodu, plemiona prerii zostały skazane na łaskę, a częściej niełaskę rządu USA. W rezerwatach zapanowała bieda, głód, a mieszkańców dziesiątkowały choroby.

W takiej sytuacji dla rozbitych i tłamszonych Indian, zamkniętych w rezerwatach, każda wizja duchowego odrodzenia stawała się niezwykle atrakcyjna. Taką nadzieję niosła idea Tańca Ducha, która kreśliła przyszłość bez białych najeźdźców, ze zmartwychwstałymi przodkami i zasobną w dobra ziemię. Rządowi taki ruch nie bardzo się podobał, bo widział w nim poważne zagrożenie nowych powstań i nowych walk z Indianami. I zakazywał rozprzestrzeniania się tego kultu.

Był zdeterminowany tak bardzo, że doprowadził do masakry grupy ok. 300 bezbronnych Indian grupy Minnconjou wodza Wielka Stopa. Do starców, kobiet, dzieci i nielicznych zdrowych mężczyzn strzelano z karabinków maszynowych, a zamordowanych Indian zebrano z pola „bitwy” parę dni później i wrzucono do zbiorowej mogiły.

Wounded Knee 1890 ma kilka warstw symbolicznych. Przez długi czas oficjalne czynniki rządowe Stanów Zjednoczonych utrzymywały, że nad Wounded Knee Creek miała miejsce „bitwa”; dopiero po latach przyznano, że była to okropna masakra. Zrobiono to jednak niechętnie – do dzisiaj nie wymieniono tablicy informacyjnej o tym wydarzeniu. Stąd też na pierwotną wersję informacji „Battle of Wounded Knee” naklejono (zrobili to zapewne sami Indianie) właściwe określenie „Massacre”. Wounded Knee 1890 zamyka symbolicznie okres walk z Indianami – jeśli gdzieś tam jeszcze trwały to i tak nie miały znaczenia dla geopolitycznego położenia plemion w Ameryce Północnej. Do owego „końca kwestii indiańskiej”, jak nazywano rozprawę z prawowitymi władcami tych ziem, użyto 7. Pułku Kawalerii Armii USA, tego samego, który został rozgromiony nad LittleBigHorn przez zjednoczone plemiona Siouxów i Cheyennów. Odtworzono oddział, który symbolicznie miał się zemścić na Siouxach za ową zniewagę.

Wounded Knee 1890 – ów oczekiwany przez niektórych koniec wolnych Indian w Ameryce – stało się początkiem nowego odrodzenia Indian w XX w. W 1973r. działacze Ruchu Indian Amerykańskich (AIM, American Indian Movement) zajęli osadę w proteście przeciwko łamaniu praw obywatelskich. ludzkich, społecznych, religijnych i samorządowych. Wounded Knee 1973 to – obok powstania AIM w 1968r., okupacji Alcatraz w 1969r., Karawany Złamanych Traktatów w 1972r. – jeden z etapów głośnego odrodzenia panindiańskiego w USA i Kanadzie pod koniec XX wieku. Odrodzenia, które „kwestię indiańską” postawiło ponownie jako jeden z żywych problemów amerykańskiej demokracji. Odrodzenie, które przejawia się powrotem wielu społeczności indiańskich do swoich tradycji i świętości. Odrodzenie, które dało pewność różnym społecznościom pierwszych Amerykanów walczących o swoje prawa religijne, prawo do tradycyjnych połowów, prawo do samorządu, czy prawo do wolności religijnej.

Wounded Knee 1890 miało zakończyć „problem indiański”, stało się mitem założycielskim nowego indianizmu. Tegoroczne wspominanie Wounded Knee 1890 zbiega się z 40 rocznicą Wounded Knee II (luty 2013 r.) i głośnymi protestami organizowanymi pod wspólną nazwą „Idle No More!” (Dość bierności!). Protesty, których impulsem jest zmiana kanadyjskiego prawa dotyczącego zasobów uderzającego w trwałość plemion indiańskich, rozlały się po całej Ameryce Północnej. Już nie tylko Indianie kanadyjscy protestują, ale coraz liczniej dołączają do nich Indianie amerykańscy i ich sojusznicy na całym świecie.

Pamięć o Wounded Knee 1890 nabiera obecnie nowego wymiaru…"

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 stycznia 2013 19:16 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Cicha Woda pisze:
Wounded Knee 1890 ma kilka warstw symbolicznych. Przez długi czas oficjalne czynniki rządowe Stanów Zjednoczonych utrzymywały, że nad Wounded Knee Creek miała miejsce „bitwa”; dopiero po latach przyznano, że była to okropna masakra. Zrobiono to jednak niechętnie – do dzisiaj nie wymieniono tablicy informacyjnej o tym wydarzeniu. Stąd też na pierwotną wersję informacji „Battle of Wounded Knee” naklejono (zrobili to zapewne sami Indianie) właściwe określenie „Massacre”.

Co nie przeszkadzało Amerykanom uważać zniszczenia oddziału Fettermana w czasie wojny Czerwonej Chmury za "masakrę", choć oddział ten składał się z uzbrojonych żołnierzy. Jeśli można się było dopatrywać tam masakry, to PO BITWIE, bo indiańscy wojownicy pastwili się nad zwłokami.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Cicha Woda
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 stycznia 2013 20:04 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2006 13:13
Posty: 181
Lokalizacja: Wawa
Płeć: Nie określono
Z pewnością nie dla przyjemności... (jak czerpało patologicznie szyderczą radość pijane wojsko z bezczeszczenia zwłok kobiet Cheyenne po masakrze nad Sand Creek)

_________________
"Ikce Wicasa Hemaca, Ca Lecamu 'elo" Tokala Hehaka Sapa


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 kwietnia 2013 14:28 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Niektórzy uważali, że przyczyną tego były wierzenia religijne Indian, i tę wersję powtórzyli Szklarscy. Ale ja bym się wstępnie raczej przychylił do hipotezy, że była to zemsta.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
gnreen753
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 listopada 2016 5:05 
Offline
User

Rejestracja: 12 listopada 2016 4:36
Posty: 28
Płeć: Nie określono
What the need for better understanding of each other's needs.gclub


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
clubZa
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 listopada 2016 10:13 
Offline
User

Rejestracja: 14 listopada 2016 10:47
Posty: 7
Płeć: Nie określono
Achomawi, Atsugewi, Cahuilla, Chimariko, Chumash :gilotyna:

reddragon


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
jackseason
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 listopada 2016 9:14 
Offline
User

Rejestracja: 30 listopada 2016 9:01
Posty: 10
Płeć: Nie określono
Dzięki za mnie śledzi

คลิปโป๊


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
gnreen753
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 12 grudnia 2016 9:13 
Offline
User

Rejestracja: 12 listopada 2016 4:36
Posty: 28
Płeć: Nie określono
To understand the need for a much better experience preferred.reddragon


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Holmes2499
 Tytuł: Re: Indigenous Environmental Network - BIEŻĄCE PROBLEMY INDI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 stycznia 2017 11:40 
Offline
User

Rejestracja: 27 stycznia 2017 12:13
Posty: 1
Płeć: Nie określono
Dobrą rzeczą Aby pomóc innym, że są trudniejsze. Czy jest coś, co mogę zrobić, aby pomóc. Towarzystwo będzie znacznie więcej.

Gclub


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage