Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 23 lutego 2018 20:02

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
marek
 Tytuł: wahpekute
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 lutego 2006 15:55 
mam pytanko jesli można na nie znależć odpowiedz
- czy wahpekute żyli w jednej dużej wiosce czy byli podzieleni na odrębne klaany.
- ile mniej więcej osób liczyła wioska indiańska


Na górę  || 
  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Zitkato
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 10 czerwca 2006 11:24 
Nie whpekute o ile mi wiadomo nie dzielili sie na klany gdyż sami byli klanem Santee Dakotow. A wioski indianskie hmm... bardzo roznie od 50 do ponad 1000.


Na górę  || 
  
 
DarekP.
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 września 2006 0:57 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2006 18:50
Posty: 31
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Nie określono
Może trochę poniewczasie, ale dopiero od niedawna jestem na tym forum - bardzo mało jest szczegółowych informacji o Wahpekute, pewnie dlatego, że wbrew naszym wyobrażeniom wyniesionym z Trylogii Szklarskich, byli oni chyba najmniej znaczącym narodem dakockim. Mało, że liczyli zaledwie około 500 dusz, to jeszcze pozostali Dakoci uważali ich za grupę renegatów i generalnie ludzi niegodnych szacunku. A tak przy okazji - to właśnie byli narodem, a chyba nie klanem, bo klanów ani u Dakotów, ani Lakotów czy Nakotów po prostu nie było. Co do wiosek - Samuel Pond, który przez długie lata był misjonarzem wśród Santee, podaje że część Wahpekute mieszkała nad rzeką Cannon, a część w okolicach Traverse des Sioux. To by dawało nam przynajmniej dwie wioski, ale może było ich więcej. Mam nadzieję, że choć trochę wyjaśniłem problem.

_________________
Ikope śni hotanin po! Wayaśice śni ee wawokiye wacin po. Wyrażaj swą opinię bez lęku! Nie krytykuj, by zranić, ale w zamian próbuj pomóc.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
ewka
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 września 2006 5:30 
Offline
Moderator

Rejestracja: 29 marca 2006 20:33
Posty: 258
Lokalizacja: Canada
Płeć: Nie określono
Cytuj:
A tak przy okazji - to właśnie byli narodem, a chyba nie klanem



Shekon,

Taki ladny problem nam sie wylonil przy okazji Wahpekute.
Jaka jest klasyfikacja grup etnicznych, spolecznych, jak nazwac indianskie kultury nomadyczne, jaka jest, a raczej byla, ich struktura etniczna, spoleczna i polityczna?

I znowu przeszkadzaja nam nasze europejskie nalecialosci, tradycyjne na naszym kontynencie podzialy, ktore koniecznie chcemy zastosowac w przypadku Indian, a ktore sie zupelnie nie sprawdzaja, jesli zaczniemy przykladac miarke panstwowosci, narodowosci czy klanu w naszym, europejskim, pojeciu. Podobne problemy mieli i maja badacze, autorzy oraz podroznicy przybywajacy na kontynent amerykanski i usilujacy dokonac podzialow "plemion" czy "narodow" indianskich. Stad do dzis wiele niedomowien, niejasnosci, zametu i kontrowersji w nazewnictwie.

Tak jest tez z Wahpekute. A angielskiej antropologii kulturowej ( odpowiedniku polskiej etnografii) i socjologii, na jednostke spoleczna jaka byli Wahpekute mowimy band... Najblizsze temu slowu bedzie chyba polski odpowiednik - gromada. A nie oznacza ono plemienia, klanu a juz na pewno nie narodu.

Gromada jest druga od dolu, jesli chodzi o liczebnosc i organizacje spoleczna, na szczeblu podzialow antropologicznych, grupa w pojeciu spolecznym i politycznym. Sklada sie z kilku zwiazanych luzno ze soba grup rodzinnych ( groups ). Kazda grupa rodzinna z kolei sklada sie z mniej lub bardziej ze soba spokrewnionych czlonkow tej samej, duzej rodziny i ma zwykle charakter egzogamiczny. (Egzogamia , czyli wybieranie malzonka spoza grupy).

Gromada - band, do jakiej wlasnie na podstawie tych podzialow zaliczaja sie Wahpekute i taka terminologie wobec siebie stosowali i stosuja, jest tworem glownie, jak juz napisalam, socjo-politycznym, nie etnicznym. Lacza ja te same obyczaje, jezyk ( kultura materialna i duchowa ) z innymi gromadami dzialajacymi na tym samym, rozleglym terenie, ktore z kolei razem, do kupy moga, ale nie musza, stworzyc plemie ( tribe ). Liczebnosc gromady ( band) zmienia sie w zaleznosci od okolicznosci. Czasami rozbija sie ona ma mniejsze na grupy rodzinne, pozostajace ze soba w kontakcie, ale polujace i zyjace oddzielnie, a wiec i "wioski" sa wtedy mniejsze i jest ich wiecej. Gdy koniecznosc tego wymaga ( np zorganizowanie wyprawy wojennej, duzego polowania ) male grupy rodzinne laczyly sie w gromady i w zaleznosci od liczebnosci zakladaly wieksze, ale zawsze mniej lub bardziej tymczasowe, wioski. Co wazne, czesto gromady nie tworzyly plemion w naszym pojeciu, czyli nie mialy jednego glownego wodza ( u nas krola, ksiecia ), "rzadzacego" wszystkimi, etnicznie jednolitymi grupami. Byly politycznie i spolecznie od siebie niezalezne i autonomiczne posiadajac wlasnych, czesto zmieniajacych sie przywodcow, ktorzy nie byli podporzadkowani jednemu "glownemu" plemiennemu wodzowi.

Nie mozemy tez ani liczyc wiosek, ani z cala pewnoscia ustalac liczebnosci gromad (bands ), dane te po prostu byly zawsze dosyc plynne. Raz mowi sie o 200 wojownikach Wahpekute, inne zrodla podaja 500 ( z rodzinami bedzie to okolo 2000 osob) . Zalezy kto, jak i kiedy liczyl.
Czy mozna zadac pytanie ogolne, ile bylo w Polsce miast i wiosek, ilu ludzi w nich mieszkalo, bez podania dokladnie o jaki nam okres w historii kraju chodzi? ;)

I koniec elaboratu, bo moglabym tak w nieskonczonosc, a tu sie pakowac trzeba zaczac powoli ...;)

Onen

_________________
http://community.webshots.com/user/efkaw


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
DarekP.
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 września 2006 14:42 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2006 18:50
Posty: 31
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Nie określono
Witam,

aby wyjaśnić do końca sprawę klanów - mówimy o nich tam, gdzie dziedziczenie następuje w linii żeńskiej (tak jak np. u Irokezów), u Siuksów można mówić o rodach, używa się też nazwy tiyospaye, co można przetłumaczyć jako grupa krewniacza, dla bardziej dociekliwych polecam "Siuksów" Hassricka lub "Społeczeństwo lakockie" Walkera.

Dalej - band, osobiście wolę tłumaczenie tego słowa jako grupa, a nie gromada, bo w moim subiektywnym odczuciu gromada to coś niezorganizowanego, od razu jednak zaznaczam, że nie jestem antropologiem z wykształcenia, więc może są jakieś naukowe podstawy takiego tłumacznia jakie podajesz. W przypadku plemion Równin, w tym i Lakota, ale także Siuksów w całości, w ogóle nie było kogoś takiego jak naczelny wódz, a to z kolei sprawiałoby, że żadne z nich nie można by określić mianem plemienia, czy narodu.

Jeszcze dalej, Oceti Sakowin (Siedem Palenisk lub Siedem Ognisk Rady)to luźna konfederacja siedmiu plemion, narodów, w każdym razie całkowicie niezależnych politycznie ciał. Jednym z nich są Wahpekute, odmawianie im prawa do określenia naród nie jest w moim odczuciu dobrym rozwiązaniem, bo w takim razie co byłoby narodem - Santee? Ale oni nie poczuwali się do tego, że Santee to jeden, odrębny organizm polityczny. Trzeba pamiętać, że pomiedzy Wahpekute, Wahpeton, Sisseton i Mdewakanton występowały różnice dialektyczne, polityczne, w kulturze materialnej itd. Istnieje nawet teoria, że początkowo nazwa Santee odnosiła się do jednej z grup wchodzącej w skład Mdewakanton i dopiero biali zaczęli jej używać w odniesieniu do wszystkich Siuksów posługujących się dialektem Dakota. Posługiwanie się nazwą Santee zbiorczo jest dla nas wygodne, bo obejmuje te plemiona, które mieszakły blisko siebie (Minnesota), posługiwały się jednym dialektem, reprezentowały zbliżony do siebie model kulturowy.

I na koniec sprawa liczebności - w 1805 roku porucznik Pike ocenił, że Wahpekute jest 270, w 1823 roku Keating (wyprawa Long'a) podaje liczbę 800 osób, Samuel Pond twierdzi, że w 1834 roku ogólna liczba Siuksów w Minnesocie wynosiła około 7.000 ludzi, z tego 4.000 Wahpeton i Sisseton, 2.000 Mdewakanton i Wahpekute oraz 1.000 Ihanktonwan. Wcześniej podaje, że samych Mdewakanton było trochę mniej niż 2.000, dla Wahpekute zatem nie zostaje zbyt wiele. Wreszcie Riggs (ten od słownika dakockiego) podaje, że około 1863 roku żyło 500-600 Wahpekute. Alanson Skinner podaje, że Wahpekute często byli łączeni z Mdewakanton i można u niego znaleźć nazwę pierwotnej grupy Wahpekute - Huśaśa, czyli Czerwone Nogi. Wcześniejszych oszacowań liczby Siuksów nie znalazłem, późniejsze mówią u liczbie mieszkańców rezerwatów, a to już nie to samo, w rezerwatach doszło do wymieszania plemion. Być może zatem liczba 2.000 Wahpekute, którą podajesz odnosi się łącznie do Wahpekute i Mdewakanton, ale jeżeli się mylę, to proszę podaj mi to źródło, żebym mógł uzupełnić swoją biblioteczkę. Pozdrawiam

P.S. Pomyślałem sobie, że zaraz podniosą się głosy oburzenia, dlaczego używam nazwy Siuksowie - otóż dlatego, że nie ma innej nazwy, która łącznie obejmowałaby wszystkie te narody, oprócz może Oceti Sakowin, ale ona jest nieporęczna. Mówienie np. o Dakota Oglala jest całkowitą bzdurą, bo co najwyżej byli Lakota Oglala, tak jak nie ma np. Lakota Wahpekute itd. Chociaż oczywiście pamiętam, że nazwa ta (Siuksowie) wywodzi od niepochlebnego dla nich określenia.

_________________
Ikope śni hotanin po! Wayaśice śni ee wawokiye wacin po. Wyrażaj swą opinię bez lęku! Nie krytykuj, by zranić, ale w zamian próbuj pomóc.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
ewka
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 września 2006 6:21 
Offline
Moderator

Rejestracja: 29 marca 2006 20:33
Posty: 258
Lokalizacja: Canada
Płeć: Nie określono
Shekon,

Bardzo wciaga mnie taka dyskusja, ale niestety, zmuszona jestem ograniczyc na czas jakis “dzialanosc internetowa”, wiec wybacz, moja odpowiedz nie bedzie ani tak wyczerpujaca ani tak szczegolowa, na jaka ten temat zasluguje. Idac na latwizne, podepre sie rowniez linkami, ktore wedlug mnie wnosza wiele ciekawych informacji, choc niestety, sa wylacznie po ang. Na zrodlowe podpieranie sie cytatami z wlasnych, polkowych zasobow po prostu nie mam teraz czasu. Nie zamierzam rowniez konkurowac z Twoja "lakocka" i doglebna wiedza, bo po prostu takowej nie posiadam. :)

Pozwole sobie jednak skromnie wtracic pare uwag natury bardziej ogolnej.


Cytuj:
aby wyjaśnić do końca sprawę klanów - mówimy o nich tam, gdzie dziedziczenie następuje w linii żeńskiej (tak jak np. u Irokezów),


Jednak musze te nieszczesne klany jeszcze troche pomeczyc … ;)
Nie nalezy utozsamiac pojecia klanu z dziedziczeniem w linii matki (martylinearnym), albowiem w wielu spoleczenstwach klanowych spotykamy dziedziczenie w linii ojca (patrylinearne), jak np u Mohave. Sa tez przypadki “mieszane”. Tak np jest u Jaka w Afryce, gdzie istnieja klany, a jakze, jest rowniez matrylinearny system pokrewieństwa, natomiast dziedziczenie imienia, własności i władzy jest patrylinearne.
Tak sie po prostu sklada, ze wsrod Iroquois mamy do czynienia zarowno ze struktura klanowa jak i z dziedziczeniem mienia oraz wywodzeniem pokrewienstwa matrylinearnym, czyli w linii zenskiej (wystepowanie instytucji matek klanowych jest jednym z jej objawow). Iroquois nie sa jedyni, bo wiele plemion Zach Wybrzeza, np Tlingit czy Haida posiada podobne struktury spoleczne.

Upraszczajac: Klan powstaje wtedy, gdy okreslona grupa ludzi identyfikuje sie i wywodzi swe pochodzenie ( po linii matki lub ojca ) od tego samego przodka. Protoplasta ow moze byc postacia mityczna ( takze zwierzeciem ), badz postacia historyczna…


Cytuj:
Dalej - band, osobiście wolę tłumaczenie tego słowa jako grupa, a nie gromada, bo w moim subiektywnym odczuciu gromada to coś niezorganizowanego, od razu jednak zaznaczam, że nie jestem antropologiem z wykształcenia, więc może są jakieś naukowe podstawy takiego tłumacznia jakie podajesz.


Nie podejmuje sie fachowego tlumaczenia na polski pewnych znaczen, jako ze od jakiegos czasu “wypadlam z obiegu” i rodzimej, etnograficznej czy antropologicznej klasyfikacji i terminologii nie stosuje. Macie lepsze jezykowe wyczucie i jesli gromada Wam nie pasuje, coz, nie ma sprawy, moze byc i grupa, choc wtedy zastanawiam sie, jak okreslic po polsku spoleczna strukture, tak tutaj zarowno w USA jak i w Kanadzie popularna i powszechnie znana jako “band” wlasnie ?

Co ciekawe, sami Indianie uzywaja tego terminu nagminnie przy okreslaniu “odlamow plemiennych” i opisywaniu swojej kultury i historii. Jak zauwazylam, slowo “band” stosowane jest takze odniesieniu do Wahpekute, gdzie na tubylczych stronach i w publikacjach autochtonicznych autorow pojawia sie ono ( nie nation - narod, ani nie tribe -plemie) dosyc czesto, przy opisywaniu historii, kultury czy podzialow tzw ” Great Sioux Nation” lub “Isanti Dakota”…
O , chocby tutaj:

http://www.mnisose.org/profiles/sisseton.htm

Inny, dobry link, ktory nie wiem, czy znany jest wszystkim pasjonatom Lakota/Nakota/Dakota, pochodzi z Kanady, z Saskatchewan Indian Cultural Centre .
W zwiazku z nasza rozmowa polecam szczegolnie artykul pt. “The Name Game” wlasnie o etymologii , lingwistyce i podzialach traktujacy, a opracowany z udzialem i pod patronatem starszyzny plemiennej :

http://www.sicc.sk.ca/heritage/sils/our ... _game.html

Co do naukowych podstaw podzialow i klasyfikacji. Jest wiele materialow, takze dostepnych w internecie, napisanych dosyc przystepnie, tyle ze po ang. Oto przyklad:

http://sdrc.lib.uiowa.edu/preslectures/ ... index.html

Nauka i spory etymologiczne sobie, ale wazniejsze wedlug mnie jednak jest, aby umiec rozrozniac i zdawac sobie sprawe, ze to co “naukowe”, czy figurujace w oficjalnych opracowaniach antropologow, lingwistow i historykow, nie zawsze pokrywa sie z nazewnicwtem i terminologia badz okresleniami tradycyjnymi, stosowanymi przez “podmiot” ich badan, czyli samych Indian.
Choc na przestrzeni ostatnich dziesiecioleci, w miare przeobrazania i ewoluowania nauk, zweryfikowano wiele skostnialych pogladow, zmieniono, lub zmienia sie wiele dawnych, blednych nazw, klasyfikacji, podzialow, szczegolnie tych, nie odzwierciedlajacych etnicznych, lingwistycznych i kulturowych uwarunkowan ludow tubylczych kontynentu, o tyle zawsze, wedlug mnie, bedzie istniala sprzeczna i niespojna terminologia, stosowanie wielu roznie pisanych i roznie interpretowanych nazw w odniesieniu do roznych, badz tych samych, grup etnicznych ich klasyfikacji, struktur spolecznych etc.

I wreszcie na koniec, warto rowniez zdawac sobie sprawe, ze terminologia “administracyjna” i jej oficjalne, obecne podzialy na “bands” , tribes” ,“nations” czy “confederations”, a takze nazwy rezerwatow, niekoniecznie odzwierciedlaja tradycyjny, etniczno-historyczno-geograficzny podzial ludow. Zeby jeszcze bardziej sprawe skomplikowac, Kanada stosuje inna niz USA administracyjna terminologie , choc odnosi sie ona do podobnych jednostek rezerwatowo-administracyjnych i czesto tych samych grup etnicznych. Ot chocby, First Nation versus Tribe, lub taki cytat : “in Canada, the Mdewakanton survives as part of the Sioux Valley Dakota Nation”.

Cytuj:
Być może zatem liczba 2.000 Wahpekute, którą podajesz odnosi się łącznie do Wahpekute i Mdewakanton, ale jeżeli się mylę, to proszę podaj mi to źródło, żebym mógł uzupełnić swoją biblioteczkę.


Byc moze ze tak jest. Sprawa liczebnosci poszczegolnych grup czy plemion, czyli skrupulatne i mniej lub bardziej wiarygodne, historyczne dane statystyczne, o ile nie maja sluzyc wykazaniu jakichs drastycznych trendow, zmian, badz sa zwiazane ze szczegolnymi wydarzeniami ( masakry, choroby), szczerze mowiac mnie nie pasjonuja ;). Wybacz prosze wiec, brak zrodla. To czy bylo Wahpekute ( i kiedy ) 500 czy 2000, nie jest dla mnie az tak wielkiego znaczenia, choc pamietam te akurat liczbe dosyc dobrze. Podalam 2000 na podstawie liczby wojownikow ( zakladajac ze rodzina liczyla srednio 4 osoby, a tychze bylo 500 ) jako jeden z przykladow “niespojnosci danych”. Ale obiecuje, ze jesli znowu gdzies na te dane trafie, nie omieszkam przytoczyc zrodla.

Dla zadnych statystyk, podrzucam ciekawy link. Dobrnijcie do strony 11, a pozniej to juz z gorki :)

http://www.census.gov/statab/www/sa04aian.pdf



Cytuj:
nazwa ta (Siuksowie) wywodzi od niepochlebnego dla nich określenia.


Nie takie to znowu jednoznacznie negatywne okreslenie, jak dawniej sugerowano. Jakis czas temu czytalam dyskusje lingwistow ( dostepna w uniwersyteckiej sieci wewnetrznej) , na temat etymologii slowa Sioux, w zwiazku z badaniem dialektow Iroquios m. in. . Nie moge znalezc ponownie tego samego zrodla, ale trafilam za to na cos takiego:

http://www.native-net.org/archive/ng/93/0015.html


Przyjemnej lektury i do nastepnego pogadania na forum, co z mojej strony, uprzedzam, predko nie nastapi .


Onen

_________________
http://community.webshots.com/user/efkaw


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
DarekP.
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 września 2006 10:25 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2006 18:50
Posty: 31
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Nie określono
odnośnie klanów, rodów itd. itp. to jeszcze zajmę głos, ostatniego słowa nie powiedziałem :wink: Potrzebuję trochę czasu, żeby wszystko dobrze poukładać, a potem zgrabnie napisać.

Teraz chciałbym się cofnąc do czegoś innego
Cytuj:
pozostali Dakoci uważali ich za grupę renegatów i generalnie ludzi niegodnych szacunku


Ta historia wzięła się ponoć stąd, że kiedyś, dawno dawno temu, zmierzała ku Praire du Chien jakaś delegacja Iowa, która chciała przejść przez terytorium dakockie. Wysłali zatem zapytanie do Mdewakanton, czy mogą, a oni odparli, że jak najbardziej. Grupa Wabasha z plemienia Mdewakanton podjęła Iowa bardzo gościnnie i dalej przekazała informację do Wahpekute, aby również i oni ugościli u siebie tych Iowa. Tutaj muszę zrobić pewien wtręt - otóż pozostali Dakota uważali Mdewakanton za najstarszą, oryginalną część wszystkich Santi, więc otoczeni byli oni sporym szacunkiem wynikającym ze starszeństwa, a ponadto, sami Wahpekute, co już pisałem wcześniej - trzymali się blisko Mdewakanton i nawet czasem byli z nimi łączeni. Tak więc, choć była to tylko prośba, to chyba można zaryzykować twierdzenie, ze z gatunku tych nie do odrzucenia. Wahpekute podjęli Iowa bardzo gościnnie, a wieczorem, gdy zmęczeni śpiewami, tańcami i obżarstwem goście zasnęli, po prostu wszystkich wyrżnęli. :shock: Od tamtej pory pozostali Santi pogardzali Wahpekute.
No cóż, o tym Szklarscy nie napisali. Mimo wszystko, dalej lubię tych "przeciętnych" :wink: Siuksów.

Pozdrawiam wszystkich

_________________
Ikope śni hotanin po! Wayaśice śni ee wawokiye wacin po. Wyrażaj swą opinię bez lęku! Nie krytykuj, by zranić, ale w zamian próbuj pomóc.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
DarekP.
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 21 października 2006 16:03 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2006 18:50
Posty: 31
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Nie określono
korzystam z tego, że nazwa tematu jest dość pojemna i chciałbym napisać o pewnym wydarzeniu, chyba mało znanym szerszej grupie indianistów (a może się jednak mylę?). Tak się zresztą składa, że ten post w moim odczuciu wiąże się trochę z innymi tematami na tym forum - niedawno przeczytałem tutaj (co zresztą jest dość rozpowszechnionym stereotypem) jakoby Indianie, w przeciwieństwie do Białych, nie zabijali kobiet. Jedną z ulubionych książek polskich indianistów jest Trylogia Szklarskich, a bohater tego postu pojawia się (choć tylko epizodycznie) w trzeciej części - "Ostatnia walka Dakotów". Do rzeczy.
W I połowie XIX wieku o przywództwo nad Wahpekute rywalizowało dwóch ludzi - Tasagi oraz Wamdisapa. Tasagi został zamordowany (to też nie taka znowu rzadkość), a większość Wahpekute oskarżyła o tą zbrodnię jego rywala, a gdy i ten po kilku latach został zabity, grupa jego byłych i dość nielicznych zwolenników odłączyła się i ustanowiła odrębny obóz na terenie obecnego stanu Iowa. Na ich czele stanął Sintomnaduta, który w 1854 roku został zamordowany wraz dziewięcioma członkami swojej rodziny (żonami i dziećmi) przez koniokrada i handlarza whisky - Henry'ego Lotta. Wówczas przywódcą grupy został Inkpaduta (Czerwony Koniec lub Szkarłatny Punkt), brat Sintomnaduta i jednocześnie syn Wamdisapa. Znany był ze swego gwałtownego charakteru i wszyscy raczej oczekiwali, że wstąpi na wojenną ścieżkę. Tymczasem Inkpaduta postanowił zaufać sprawiedliwości Białych, co jest tym bardziej dziwne, że grupa tych Indian nie podpisała żadnego traktatu z rządem Stanów Zjednoczonych. Henry Lott zbiegł, nigdy go nie złapano, właściwie nawet nie starano się, proces zamienił się w farsę. Od tej pory niechęć Inkpaduta przerodziła się w prawdziwą nienawiść do wszystkich Białych.
Zima na przełomie 1856 i 1857 roku była bardzo surowa, ludzie Inkpaduta obozowali nad Lake Noon w Minnesocie. Żywności brakowało wszystkim - Indianom Inkpaduta, Indianom traktatowym, białym osadnikom. Z głodu zmarło jedno z wnucząt przywódcy. Inkpaduta podjął decyzję o ruszeniu na południu, do Iowa, gdzie spodziewał się znaleźć więcej zwierzyny. W lutym doszło do zatargu z miejscowymi osadnikami, którzy oskarżyli Wahpekute o kradzież ziarna z ich spichlerzy, dochodziło też do spięć przy polowaniach na jelenie. Ostatecznie osadnicy zmusili Inkpaduta do złożenia obietnicy, że opuści tamte okolice - przywódca powiedział, że uda się na południe do Indian Omaha. Osadnicy jednak nie ufali Santi i odebrali im całą broń palną, którą mieli im oddać po minięciu przez nich osady. Tak się jednak nie stało, bowiem Inkpaduta też chyba obawiał się zasadzki i zamiast na południe, skierował swych ludzi na północ, a może po prostu górę wziął jego gwałtowny charakter. Mijając kolejne osady, jego ludzie kradli broń i zabijali bydło. Wieści o rozwścieczonych Indianach wyprzedzały ich i przestraszeni osadnicy oddawali im wszystko bez walki. Jak dotąd nikt nie zginął.
7 marca 1857 r. Inkpaduta ze swymi ludźmi dotarł nad Jezioro Ducha – Spirit Lake. Tutaj nikt jeszcze o nim nie słyszał i 8 marca, w domostwie Gardnerów doszło do przepychanki, gdy jeden z osadników nie chciał oddać rożku z prochem. Indianie wycofali się. Rowland Gardner chciał ostrzec innych osadników, ale dwaj jego sąsiedzi obecni przy incydencie zbagatelizowali je. Inkpaduta powrócił tego samego dnia – wojownicy ponownie weszli do domu i zażądali dodatkowej porcji mąki, a gdy Gardner odwrócił się, natychmiast otrzymał kulę w plecy. W chwilę potem Indianie zabili jego żonę, córkę, syna i dwoje wnucząt (jedno z nich to niemowlę). Oszczędzono jedynie drugą córkę – trzynastoletnią Abbie, którą wzięto do niewoli, choć błagała, aby i ją zabili. Tego dnia zginęło dwudziestu białych osadników, w ciągu następnych dni ginęli kolejni, w sumie grupa Inkpaduta zabiła trzydziestu ośmiu białych. Prócz Abbie Gardner, do niewoli trafiły jeszcze trzy kobiety – Lydia Noble (20 lat, była świadkiem śmierci swego męża i dwójki małych dzieci), Elizabeth Thatcher (lat 19) i Margaret Marble (lat 17, jej mąż został zamordowany). Branki otrzymały mokasyny i dakockie stroje, nakazano im zapleść włosy na modłę kobiet dakockich i w obozie musiały wykonywać wszystkie kobiece prace. Grupa przemieszczała się w stronę Minnesoty, po drodze próbując jeszcze zaatakować Springfield (obecnie Jackson). Ścigał ich oddział milicji z Fort Dodge, ale bezskutecznie. Jako pierwsza z branek zginęła Elizabeth Thatcher – wkrótce po pojmaniu dostała zapalenia żył, była zbyt słaba, aby nieść swój tobołek. Niemniej, po sześciu tygodniach trochę wydobrzała. Gdy grupa przekraczała Big Sioux River, pewien młody Dakota zabrał jej tobołek i wepchnął ją pod lód. Jakimś cudem udało jej się dopłynąć do brzegu, na którym wojownicy Inkpaduta zatłukli ją maczugami i dobili strzałem z karabinu. 6 maja, już na terenie obecnej Dakoty Południowej, dwaj Dakota z rezerwatu wykupili Margaret Marble i odwieźli do władz stanu Minnesota w St. Paul. Mniej więcej miesiąc później, Lydia Noble odmówiła opuszczenia tipi, co nakazał jej syn Inkpaduta – Grzmiąca Chmura (Roaring Cloud). Wówczas ten wywlókł ją przed namiot i tam zabił maczugą. Gdy grupa dotarła do terenów zamieszkanych przez Yankton, ostatnia branka została im sprzedana, a od Yankton wykupili ją trzej wojownicy Dakota, którzy specjalnie w tym celu przyjechali z narażeniem życia. Jeden z nich, Hotonwašte (Ładny Głos, Beautiful Voice) powiedział tak: „Nasze postępowanie ukazuje serce Indianina okazywane Białym. Wzgardziliśmy naszym życiem, aby pomóc Białym w obozie Inkpaduta, ale Wielki Duch ulitował się nad nami i oszczędził nas. To pokazuje, że Wahpeton to dobrzy ludzie”.
Za te makabryczne wydarzenia, znane w amerykańskiej historii jako „The Spirit Lake Massacre”, próbowano obarczyć odpowiedzialnością wszystkich Dakota, proponowano nawet wstrzymać wypłatę pieniędzy traktatowych do momentu zatrzymania Inkpaduta. Przyjaźnie nastawieni Dakota, pokroju Hotonwaśte, usiłowali pokojowo rozwiązać kryzysową sytuację, z drugiej strony większość Santi sympatyzowała raczej z grupą Inkpaduta. Lata oszustw i wykorzystywania Indian zrobiły swoje, aż trudno uwierzyć, że wcześniej Dakota uważani byli za jedno z bardziej przyjaźnie nastawionych do Białych ludów indiańskich.
Sam Inkpaduta ze swymi ludźmi wziął jakiś udział w powstaniu w Minnesocie w 1862 roku, ale nikt nie jest pewien jaki. Po klęsce Dakota zbiegł na zachód, ponoć jego przyjacielem był Siedzący Byk, Black Elk wymienia go wśród innych czołowych Sjuksów biorących udział w bitwie nad Little Big Horn. Wraz z Siedzącym Bykiem zabrał swych ludzi do Kanady, ale w przeciwieństwie do Tatanka Iyotanka, już tam pozostał. Nigdy nie został pojmany, nigdy się nie poddał. Umarł wolny w Manitobie w 1881 roku.

Przy opracowaniu tego postu korzystałem z: Roy W. Meyer „History of the Santee Sioux”, Virginia Driving Hawk Sneve „Oni Wiedli Naród”, David L. Bristol „The True Story of the Spirit Lake Massacre”.

_________________
Ikope śni hotanin po! Wayaśice śni ee wawokiye wacin po. Wyrażaj swą opinię bez lęku! Nie krytykuj, by zranić, ale w zamian próbuj pomóc.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Daniel
 Tytuł: Pytanie o liczebność Wahpekute
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 13 lutego 2007 10:10 
Offline
User

Rejestracja: 13 lutego 2007 9:37
Posty: 4
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Nie określono
Chciałbym zapytać czy znane są jakieś informacje, przyczyny tak niskiej liczebności Wahpekute ? Czy kiedyś "bardzo dawno" byli najmniejsza grupą która być może odłączyła się od Mdewakanton czy moż ponieśli najwieksze straty w wojnie z Czipewejami, czy może ich wioska/wioski najdłużej znajdowały się na "linii frontu", "na tyłach" wycofujących się Dakotów ?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
DarekP.
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 lutego 2007 11:42 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2006 18:50
Posty: 31
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Nie określono
Witaj,

pytanie jest dobre, a ja niestety nie mam w chwili obecnej tyle czasu, żeby porządnie poszperać po swoich materiałach. Zatem teraz szybka odpowiedź, ale trochę "po łebkach", a potem, mam nadzieję, uda mi się wrócić do tematu.
Nie sądzę, aby przyczyną niewielkiej liczebności Wahpekute było wystawienie na ataki Assiniboine czy Czipewejów, jeżeli bowiem spojrzymy na mapę, okaże się, że Wahpekute żyli spośród ludów dakockich najbardziej na południu. Od tych dwóch plemion oddzielały ich ziemie zajęte przez Mdewakanton oraz Wahpeton, a od zachodniej flanki strzegli ich Sisseton. Oczywiście, można założyć (ale tylko założyć, bo to teraz tylko takie stawianie luźnych hipotez), że korzystając z tego, że akcje odwetowe nie spadałyby bezpośrednio na ich wioski, wyprawiali się namiętnie na Czipewejów i w trakcie tych wypraw tracili ludzi, ale moim zdaniem to chyba trochę naciągane. Raczej przyczynę nikłej liczebności kładłbym na karb ich opinii w oczach pozostałych Dakota - zasada zawierania małżeństw wśród Siuksów była taka, że małżonek powinien pochodzić z innej grupy, co pozwalało uniknąć związania się z choćby najdalszym krewnym. Lakota mówili, że żony trzeba szukać po drugiej stronie góry, a o ludziach, którzy związali się ze swoim krewnym, mówiono z politowaniem (i chyba trochę przerażeniem), że jest swoim własnym krewnym. Dalej, nowożeńcy mogli wybrać miejsce swego zamieszkania po ślubie. Jeżeli zatem Wahpekute cieszyli się niskim autorytetem wśród innych plemion dakockich, to może następował odpływ części młodych ludzi do innych grup po zawarciu małżeństwa. Być może woleli się wiązać z grupą, czy z przywódcą, którego pozycja w oczach Dakota była dużo wyższa. Na to też nie mam dowodów, ale ta hipoteza wydaje mi się bardziej prawdopodobna.
Tak jak napisałem, mam nadzieję, że uda mi się jeszcze wrócić do tego tematu, a póki co - pozdrawiam.

_________________
Ikope śni hotanin po! Wayaśice śni ee wawokiye wacin po. Wyrażaj swą opinię bez lęku! Nie krytykuj, by zranić, ale w zamian próbuj pomóc.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Daniel
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 marca 2007 9:27 
Offline
User

Rejestracja: 13 lutego 2007 9:37
Posty: 4
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Nie określono


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Daniel
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 czerwca 2007 11:58 
Offline
User

Rejestracja: 13 lutego 2007 9:37
Posty: 4
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Nie określono
Darku czy o ta mapkę ci chodziło:


http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Da ... besmap.jpg ?




.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
DarekP.
 Tytuł: Dakota - mapa
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 27 czerwca 2007 22:32 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sierpnia 2006 18:50
Posty: 31
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Nie określono
Witaj,

pisząc mojego poprzedniego posta miałem raczej na myśli mapę, którą znalazłem w książce Roya Meyera - History of the Santee Sioux. Myślałem, że może uda się ją wstawić jako załącznik do posta, ale albo ja tego tego nie umiem, albo tak się nie da. W każdym razie zeskanowałem ją i można ją zobaczyć na tym forum, w albumach - inne, jako Mapa - Dakota.

Pozdrawiam

_________________
Ikope śni hotanin po! Wayaśice śni ee wawokiye wacin po. Wyrażaj swą opinię bez lęku! Nie krytykuj, by zranić, ale w zamian próbuj pomóc.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Daniel
 Tytuł: Re: wahpekute
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 grudnia 2009 13:06 
Offline
User

Rejestracja: 13 lutego 2007 9:37
Posty: 4
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Nie określono
Przeszukuje forum we wszystkie strony i nigdzie nie moge znaleść tej wstawionej przez Darka mapy z lokalizacją terenów wahpekute ?
Pewnie to moja wina - ale może mi ktoś pomóc w odnalezieniu sacanu tej mapy !


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage