Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 15 grudnia 2017 0:56

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Gość
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 08 sierpnia 2010 21:58 
Topola pisze:
Jak dla mnie - zlot kompletnie nieudany. Miałabym niemalże to samo jadąc nad pobliskie mojemu miastu jezioro. Nikomu nic się nie chce. Nic się nie dzieje. Od zwykłego spędu odróżnia nas krąg tipi i taniec. I tyle. Gdzie się podziała nauka rękodzieła, Taniec Koca, bizonie jądra, zabawy dla dzieci, nauka śpiewu, wieczór legend, opowieści o plemionach etc. etc. ?? Ja wprawdzie wyjechałam we wtorek wieczorem ale rozmawiałam z rodzicami na temat tego, co się działo na zlocie i być może o czymś nie wiem. Za rok jeśli sytuacja u mnie sie zmieni mam zamiar zorganizować wieczór legend i naukę śpiewu pieśni lakockich. Ale to i tak za mało - przynajmniej dla tych, którzy pamiętają starsze zloty (powiedzmy sprzed dziesięciu lat i wstecz). Gdzie "przedszkole", które niby miało być zorganizowane? Mirek dużo gada - i tylko gada. A już bum cyk cyk, które leciało z faktorii i rozlegało się po całym polu namiotowym było totalnym przegięciem. Mam około 10GB muzyki indiańskiej - tradycyjnej i nowoczesnej - rock, hip-hop. Czy nie można było zamiast tego, co leciało w faktorii puścić muzyki indiańskiej? Przyszłoby więcej osób i dobrze by się bawili. Mogłabym tak wymieniać niemalże w nieskończoność, ale dam spokój. Tęsknię za starymi zlotami i mam dość spędów, które teraz mają miejsce.



Wypowiadać się w sprawie oceny zlotu nie będę bo każdy ma prawo do własnej oceny.Jedni uznają go za udany inni za nie. Jest to indywidualna sprawa każdego uczestnika, zawsze można znaleźć coś co się nie podoba.W sprawie muzyki i przedszkola zgadzam się z Tobą, natomiast jeżeli chodzi o naukę rękodzieła i te inne sprawy o których napisałaś to trudno jest coś zorganizować jeżeli nikomu podkreślę nikomu się nie chce / każdy dużo gada a mało robi/. Przecież sama zgodziłaś się oprowadzać turystów ,nawet wychodziłaś na arenę na rozpoczęciu a potem nie pojawiłaś się. Zawsze można powiedzieć że coś mi przeszkodziło ale może zacznijmy krytykować po tym jak sami spróbujemy coś zrobić .


Na górę  || 
  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Newe
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 08 sierpnia 2010 22:09 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 20:51
Posty: 747
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
jeśli chodzi o program, to faktycznie nie było rewelacyjnie.. ale tworzą go ludzie, nie organizator i to oczywiste... no i ludzi mało było....zwłaszcza tych którzy coś działają....cóż...trzeba przywyknąć do myśli, że ludzie się już dzielą i każdy chce być oryginalny, nikt już nie chce się dzielić - przeciwnie do tego co było 10lat temu i wcześniej, kiedy każdy artykuł i każde zdjęcie było bezcenne i chętnie się udostępniało je innym...może to życie dobija tak, że ludzie na zlot już nie jadą spotkać się z innymi zapaleńcami raz na rok, a po prostu odpocząć..a może to dlatego, że mają nieskończony wybór i przesyt - kilka Pow Wow, Takini, spotkania lokalne, Stowarzyszenie, wioski...ale indianistą się jest, a nie się bywa... inna sprawa, że nie wszędzie i nie zawsze można jeździć... każdy ma jakiś swój powód. Na przyszły rok - jeśli mnie życie nie stłamsi po raz kolejny i będę miała kiedy się przyłożyć - przygotuję legendy szoszońskie - na wieczór legend o którym rozmawiałyśmy - a poza tym postaram się zorganizować warsztaty rękodzieła lub jakąś zabawę czy coś.. każdy może zrobić coś co przyciągnie i zafascynuje innych.

_________________
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci.(..) Ziemię dał nam Wielki Duch. Była domem wszystkich Jego plemion. Chief Washakie, Shoshone


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
GG 
Wydra
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 08 sierpnia 2010 22:13 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 stycznia 2006 17:53
Posty: 6
Lokalizacja: kraj nad Wisłą
Płeć: Nie określono
Dlaczego ten temat jest w pólnocnym wschodzie - primo tak na marginesie? :)

Topolo, nauka rękodzieła byłą , może tylko nie rozreklamowana. Wieczór śpiewu też był. :) Z dziećmi też się bawiłam... nie za dużo oczywiście... 8) bo wypoczywałam... :mrgreen:
A Ciebie chyba nie spotkałam, nie wiem dlaczego, mało widoczna byłaś w tym roku czy jak... A tak, rozminęłyśmy się w tym roku! Przyjechałam w poniedziałek i przez cały dzień krążyłam po obozie...
No, o już wiesz, Woman, co możesz zrobić w przyszłym roku!
Ja się teraz nie nudziłam . Nie miałam zbyt wielkich oczekiwań, nie liczyłam na to, że ktoś mi czas zorganizuje, zerkałam okiem na pierwszorocznaka/czkę, ;) spotkałam trochę znajomych, kątem ploowałam przyrodę, :D psułam jakowyś instrument strunowy, od którego nie bolły paluchy :spiewa: zanurzałam się w rzece, zachwycałam śpiewem ptaków i nie chciało mi się wyjeżdżać wcale a wcale!

Polecam priv jak co również! :wink: :roll: :!:

_________________
"Zawsze myślimy, że akurat wracasz,
nawet jeśli nie,
zobaczymy cię jeszcze gdzie indziej
(...)"

[Mary TallMountain]


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć  
 
Wydra
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 08 sierpnia 2010 23:04 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 stycznia 2006 17:53
Posty: 6
Lokalizacja: kraj nad Wisłą
Płeć: Nie określono
no i OGŁOSZENIE!!!

ktokolwiek widział, ktokolwiek wie!!!

W czasie Zlotu zaginęły lub też zotały przez nieumyślną nierozwagę i rozgardiasz pozostawione - kubek(taki, jak mieli \"wszyscy\"), łyżka(duża), Puma(wódz Utahów, lekko przepalony) oraz jeleń(biały pod prysznic). Najbardziej podejrzany co do pozostawienia, przypałętania się, zagubienia z roztargnienia, pozostawienia i niezwracania uwagi -większości owych - rejon Tipi Dobrej Kawy. Za jakiekolwiek informacje - z góry dziękuję.

_________________
"Zawsze myślimy, że akurat wracasz,
nawet jeśli nie,
zobaczymy cię jeszcze gdzie indziej
(...)"

[Mary TallMountain]


Na górę  || 
 Wyświetl profil My Galeria Zdjęć  
 
Gość
 Tytuł: Re: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 sierpnia 2010 12:51 
Gość pisze:
Topola pisze:
Jak dla mnie - zlot kompletnie nieudany. Miałabym niemalże to samo jadąc nad pobliskie mojemu miastu jezioro. Nikomu nic się nie chce. Nic się nie dzieje. Od zwykłego spędu odróżnia nas krąg tipi i taniec. I tyle. Gdzie się podziała nauka rękodzieła, Taniec Koca, bizonie jądra, zabawy dla dzieci, nauka śpiewu, wieczór legend, opowieści o plemionach etc. etc. ?? Ja wprawdzie wyjechałam we wtorek wieczorem ale rozmawiałam z rodzicami na temat tego, co się działo na zlocie i być może o czymś nie wiem. Za rok jeśli sytuacja u mnie sie zmieni mam zamiar zorganizować wieczór legend i naukę śpiewu pieśni lakockich. Ale to i tak za mało - przynajmniej dla tych, którzy pamiętają starsze zloty (powiedzmy sprzed dziesięciu lat i wstecz). Gdzie "przedszkole", które niby miało być zorganizowane? Mirek dużo gada - i tylko gada. A już bum cyk cyk, które leciało z faktorii i rozlegało się po całym polu namiotowym było totalnym przegięciem. Mam około 10GB muzyki indiańskiej - tradycyjnej i nowoczesnej - rock, hip-hop. Czy nie można było zamiast tego, co leciało w faktorii puścić muzyki indiańskiej? Przyszłoby więcej osób i dobrze by się bawili. Mogłabym tak wymieniać niemalże w nieskończoność, ale dam spokój. Tęsknię za starymi zlotami i mam dość spędów, które teraz mają miejsce.



Wypowiadać się w sprawie oceny zlotu nie będę bo każdy ma prawo do własnej oceny.Jedni uznają go za udany inni za nie. Jest to indywidualna sprawa każdego uczestnika, zawsze można znaleźć coś co się nie podoba.W sprawie muzyki i przedszkola zgadzam się z Tobą, natomiast jeżeli chodzi o naukę rękodzieła i te inne sprawy o których napisałaś to trudno jest coś zorganizować jeżeli nikomu podkreślę nikomu się nie chce / każdy dużo gada a mało robi/. Przecież sama zgodziłaś się oprowadzać turystów ,nawet wychodziłaś na arenę na rozpoczęciu a potem nie pojawiłaś się. Zawsze można powiedzieć że coś mi przeszkodziło ale może zacznijmy krytykować po tym jak sami spróbujemy coś zrobić .


Nie pojawilam sie, poniewaz bylam zmuszona znienacka wyjechac we wtorek wieczorem. Ale nadal , jesli stowarzyszenie bedzie dzialalo, chetnei weme udzial w calym przedsiewzieciu. A argument , ze kazdy duzo gada a malo robi jest juz stary i nikogo nie rusza. Jestem osoba z nerwica lekowa, powazna fobia spoleczna i depresja. Siedze na rencie ale mam zamiar cos zrobic, przelamac moje leki. Takze - milego gadania.


Na górę  || 
  
 
Gość
 Tytuł: Re: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 18 sierpnia 2010 13:09 
Wydra pisze:
Dlaczego ten temat jest w pólnocnym wschodzie - primo tak na marginesie?

Topolo, nauka rękodzieła byłą , może tylko nie rozreklamowana. Wieczór śpiewu też był. Z dziećmi też się bawiłam... nie za dużo oczywiście... 8) bo wypoczywałam... :mrgreen:
A Ciebie chyba nie spotkałam, nie wiem dlaczego, mało widoczna byłaś w tym roku czy jak... A tak, rozminęłyśmy się w tym roku! Przyjechałam w poniedziałek i przez cały dzień krążyłam po obozie...
No, o już wiesz, Woman, co możesz zrobić w przyszłym roku!
Ja się teraz nie nudziłam . Nie miałam zbyt wielkich oczekiwań, nie liczyłam na to, że ktoś mi czas zorganizuje, zerkałam okiem na pierwszorocznaka/czkę, ;) spotkałam trochę znajomych, kątem ploowałam przyrodę, :D psułam jakowyś instrument strunowy, od którego nie bolły paluchy :spiewa: zanurzałam się w rzece, zachwycałam śpiewem ptaków i nie chciało mi się wyjeżdżać wcale a wcale!

Polecam priv jak co również! :!:


No to super :)) Nie wiem, czy pojawi sie moj poprzedni post (moderacja watku) - bylam malo widoczna poniewaz musialam wyjechac juz we wtorek :( Teraz ostro szykuje sie na przyszloroczny zlot, pomyslow mi nie brakuje, gorzej z psychika, ktora broni sie przed kontaktami z ludzmi. Ale kto nie sprobuje, ten sie nie dowie co potrafi ;) Ja jakas godzine po przyjezdzie "popsulam" charango - od razu padly mi trzy struny a ze nie wzielam na zmiane, instrument przelezal bezuzytecznie. Ja to nawet tak strasznie nie narzekam, po prostu kiedy przypominaja mi sie starsze zloty, robi mi sie abrdzo przykro i stad ostrzejsze slowa.

Aha, gdyby ktos chcial pomoc mi w zorganizowaniu czegos, to ja bardzo chetnie. Pamietam wieczor legend - Olek gral na flecie, ktos (nie pamietam juz kto) opowiadal legendy; potem sie zmieniali. Klimat byl rewelacyjny - ludzie sluchali jak zaczarowani. Wlasnie zbieram na flet, opowiadac tez potrafie, ale jesli ktos chcialby sie dolaczyc, nauczyc opowiadac jedna czy dwie legendy, byloby milo :) W sumie moznaby zalozyc watek na forum w stylu - pomysly na przyszloroczny zlot - wtedy kazdy moglby zadeklarowac ewentualna pomoc tym, ktorzy chca cos zrobic i jakos bysmy sie zorganizowali.

P.S. Wybaczcie brak polskich czcionek ale nawala mi komputer i mimo prawidlowych ustawien jezyka nadal nie wyswietla polskich znakow. Musialam tez wywalic troche emotikon bo dozwolona ich ilosc to 10 (!!) co przy cytowaniu cudzych postow to imo jakas glupota.


Na górę  || 
  
 
Topola
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 23 sierpnia 2010 23:25 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2005 20:13
Posty: 15
Lokalizacja: Warszawa Lublin
Płeć: Kobieta
Przypomniałam sobie o jednej sprawie a propos dziękowania organizatorowi za zlot. Otóż niewiele osób zapewne wie, co wygadywał Sioux w faktorii oraz przy naszym obozowo - namiotowym ognisku. Nazwał zlotowiczów baranami, na pytanie Łukasza z Kamienia Pomorskiego : "A czemuż to?" Łukasz dostał teoretyczny na szczęście zakaz pokazywania się na zlotach PRPI, a odpowiedzi na pytanie tak czy siak nie uzyskał. Mirek nazwał zlotowiczów również ludźmi pazernymi oraz pasożytami, a winą za kiepską organizację zlotu obarczył... samych zlotowiczów. Było to mówione przy kilku świadkach, których niestety nie ma na tym forum ale z którymi mam stały kontakt. Podziwiam tych, którzy po takich słowach mogli sie jeszcze dobrze bawić na zlocie.

_________________
http://nk.pl/profile/13169339


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Mirosław Szczepański
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 sierpnia 2010 15:01 
Polecam komentarze uczestników zlotu dla Radia Białystok
http://www.radio.bialystok.pl/news/index/k/8/n/41855
W pełni zgadzam się z tymi komentarzami.

Nie jeżdżę na zloty dla "dobrego programu". Zresztą jaki by nie był zawsze ktoś będzie niezadowolony bo interesują nas bardzo różne rzeczy. Mnie np wyrób rękodzieła kompletnie nie interesuje i nawet jeśli warsztaty będą się odbywały dwa razy dziennie to i tak się tam nie pojawię. Cieszę się i jestem wdzięczny jeśli "coś się zdarzy", ale jeśli nie, to nie nudzę się. Jeżdżę do ludzi, do bratnich dusz które w tym czasie spotykam. Jeżdżę dla kilkunastu intensywnych rozmów na które czekam cały rok. Jeżdżę po naukę i ją dostaję. Nie wszystko co ważne na zlocie dzieje się w blasku Głównego Ognia. Nie każdy też ma coś do zaoferowania, to chyba oczywiste i zrozumiałe. Ale niezrozumiałe jest dla mnie to, że kiedy już ktoś cokolwiek zorganizuje przychodzi garstka ludzi. Np na spotkanie z Markiem Hyjkiem czy Czejenem. To nasi wybitni przedstawiciele (PRPI) jeśli tacy ludzie nas nie przyciągają, to kto?

Co do Mirka Siouxa to... cała jego postawa była żenująca. Z kulminacją podczas przekazania wampumu. Wstyd i żenada. Byli tam goście i byli nowicjusze. Jaki zabiorą obraz? Obraz PRPI, nas, zlotu. Jaki?
A przecież miało być tak pięknie. Samo miejsce zlotu super, ale rok wcześniej Mirek obiecywał "cuda". Jakie znaczenie mają Jego słowa? Sposób w jaki potraktował "tych co pierwszy raz" i to w jaki sposób odnosił się do nich to kompletny brak szacunku. Dowiedzieli się tylko, że są naiwniakami, i że jeśli coś Im się nie podoba "to brama jest tam. Piętnaście minut i czas start". To są słowa Siuxa. Nie tak Indianie podejmowali swoich gości, nie tak. Mam nadzieję, że Mirek nie będzie już organizował zlotów.

Wielu "stałych" uczestników (Tancerze Pow Wow, Takini) nie przyjechało. Ciekawe na czym rozstawialiby swoje tipi? Jaś z "Dzień Dobry" przyjechał drugiego lub trzeciego dnia. Ludzie oddawali mu swoje tyczki z wiatrownic żeby mógł postawić tipi. Co Ty na to Sioux???


Na górę  || 
  
 
shunkaha maza
 Tytuł: Re: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 sierpnia 2010 23:31 
Offline
User

Rejestracja: 26 grudnia 2007 19:01
Posty: 64
Lokalizacja: mazowsze
Płeć: Nie określono
No to nieładnie z jego strony.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Newe
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 sierpnia 2010 23:06 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 20:51
Posty: 747
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Mnie dotknęły jedynie "problemy" braku beczkowozu, co dla mnie problemem nie było ani odrobinę...na zakończeniu pojawiłam się...na sam koniec bo okazało się, że zostało przełożone z soboty na piątek czy jakoś tak..i nazwane "spotkaniem z Organizatorem".. poza tym nie miałam czasu być na wszystkich spotkaniach, a żałuję, bo zawsze padają od ludzi słowa z których można wnioski wyciągać.. także program zlotu mam-można by rzec- nie zaliczony.. ale i tak z mojego totalnie prywatnego punktu widzenia, ze sposobu w jaki ten zlot przeżyłam, bez brania pod uwagę programu i kwestii techniczno-sanitarnych - było dobrze... A jako o zlocie PRPI wypowiadać się nie chcę, bo w tym roku było mnie na nim za mało...zbyt mało udziału w spotkaniach i innych-niestety, taki czas, że nie mogłam sobie na to pozwolić. Komentarze słuszne czy nie- z jednej strony dobrze,że są w ogóle, bo są to jakieś sugestie na przyszłość...a z drugiej...łatwo jest kryć się pod anonimowością internetu i dużo mówić-nie zawsze słuszne konkrety..

_________________
Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych przodkach, lecz wypożyczyliśmy ją od naszych dzieci.(..) Ziemię dał nam Wielki Duch. Była domem wszystkich Jego plemion. Chief Washakie, Shoshone


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
GG 
Gość
 Tytuł: Re: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 września 2010 8:15 
Newe pisze:
Komentarze słuszne czy nie- z jednej strony dobrze,że są w ogóle, bo są to jakieś sugestie na przyszłość...a z drugiej...łatwo jest kryć się pod anonimowością internetu i dużo mówić-nie zawsze słuszne konkrety..


Jak pewnie zauważyłaś podpisałem swój komentarz pełnym imieniem i nazwiskiem, i biorę odpowiedzialność za swoje słowa.
Pozdrawiam.


Na górę  || 
  
 
Topola
 Tytuł: Re: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 listopada 2010 0:17 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2005 20:13
Posty: 15
Lokalizacja: Warszawa Lublin
Płeć: Kobieta
Hmm... naszły mnie po nocy, po dwóch miesiącach od zlotu takie refleksje - PRZEDMÓWCY! MACIE RACJĘ! Na zlotach jest zajebiście! Niemalże tak fajowo jak przed 2000 - nym rokiem :) Dzieje się mnóstwo rzeczy, grono ludzi się udziela!! Najlepiej siedzieć u znajomych w tipi albo w faktorii a zlot tak czy siak będzie zajebistym indianistycznym zlotem! Wycofuję swoją próbę zrobienia czegokolwiek - przecież i tak jest już wystarczająco wspaniale! Jakby ktoś chciał to ja będę się na przyszłym zlocie cudownie bawić w faktorii albo przy obozowym ognisku :D Och, jakże byłam ślepa i negatywnie nastawiona! Od dziś to się zmieni ( szczerze). Żadnych negatywnych opinii o zlocie. Zloty są zawsze fajne. Koniec. Kropka.

_________________
http://nk.pl/profile/13169339


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
blanca
 Tytuł: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 01 listopada 2010 13:08 
Offline
User

Rejestracja: 29 kwietnia 2010 17:04
Posty: 123
Płeć: Nie określono
Topola pisze:
Na zlotach jest zajebiście!

To miło, jednak się kiedyś spotkałam z opinią, że na tych zajebistych zlotach indianiści zostawiają w lesie śmieci... Od razu dodam, że nie wiem jak jest bo mnie tam nie było.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Topola
 Tytuł: Re: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 listopada 2010 15:07 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 sierpnia 2005 20:13
Posty: 15
Lokalizacja: Warszawa Lublin
Płeć: Kobieta
blanca pisze:
Topola pisze:
Na zlotach jest zajebiście!

To miło, jednak się kiedyś spotkałam z opinią, że na tych zajebistych zlotach indianiści zostawiają w lesie śmieci... Od razu dodam, że nie wiem jak jest bo mnie tam nie było.


Szczerze - nie zauważyłam, ale być może po prostu nie zwracałam na to uwagi. Jako, że palę nigdy nie wyrzucam w lesie nawet niedopałków, wsadzam je do torby czy upycham po kieszeniach a potem wyrzucam do śmietnika :lol:

_________________
http://nk.pl/profile/13169339


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
oosakatama
 Tytuł: Re: XXXIV Zlot PRPI
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 kwietnia 2016 11:08 
Offline
User

Rejestracja: 27 sierpnia 2015 6:11
Posty: 54
Płeć: Nie określono
Żadnych negatywnych opinii o zlocie. Zloty są zawsze fajne. Koniec. Kropka. :D
slot android


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage