Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 22 maja 2018 23:26

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Lukas97
 Tytuł: Geronimo
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 27 grudnia 2006 21:34 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 grudnia 2006 20:29
Posty: 30
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Nie określono
Geronimo był wielkim wodzem Apaczow żądził nimi sprawiedliwie i umyslnie ale niestety przyszedł na niego czas i niestety umarł w rezerwacie): Hciałbym żeby był niesmiertelny

_________________
Lukas97 Prosze wsszysktih użytkowników forum żeby napisali do mnie kiedy będzie gdzieś jezyk apaczóuw


Ostatnio zmieniony 28 grudnia 2006 21:09 przez Lukas97, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Lukas97
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 27 grudnia 2006 21:59 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 grudnia 2006 20:29
Posty: 30
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Nie określono
Biografia
Urodził się w 1829 (wg innych źródeł w 1823 roku) w obozowisku Apaczów Bedonkohe nad rzeką Gila na meksykańskim wówczas pograniczu dzisiejszych stanów Nowy Meksyk i Arizona. Imię Geronimo nadali mu Meksykanie. Na wojenną ścieżkę wkroczył w 1858 (według innych źródeł w 1850) roku, po tragicznej śmierci matki, żony i trojga swoich dzieci z rąk meksykańskich żołnierzy w Janos w stanie Chihuahua. W wyniku napadu zginęło około 25 dzieci i kobiet, a ponad 50 zostało uprowadzonych. Ta rodzinna tragedia sprawiła, że stał się bezlitosny wobec meksykańskich, a później także dla ścigających go amerykańskich żołnierzy.

Chociaż był ponoć człowiekiem pogodnym, przywiązanym do rodziny i posiadającym zdolności szamańskie (ponoć umiał leczyć ludzi i przewidywać przyszłość), to zasłynął przede wszystkim ze zwycięskich walk podjazdowych na meksykańsko-amerykańskim pograniczu i przypisywanego mu okrucieństwa. Nie pochodził z rodziny wodzów, ale liczne sukcesy wojenne zyskały mu wielu zwolenników. Znał dobrze hiszpański i język Komanczów, ale z jednymi i drugimi zmuszony był częściej walczyć, niż rozmawiać, unikając początkowo konfliktów z Amerykanami.

Po odkryciu złota w Nowym Meksyku w latach 60. i 70. XIX w. walczył z Amerykanami pod wodzą takich apackich wodzów, jak Cochise i Juh. W 1886 roku dowodzeni przez niego wojownicy byli obwiniani o zabicie około 600 Meksykanów na terenie prowincji Sonora. W 1872 roku w Arizonie utworzono rezerwat Chiricahua dla Apaczów Cochise'a. Rezerwat ten został zlikwidowany w 1876, a jego miszkańców przesiedlono do San Carlos. Geronimo uciekł wtedy do rezerwatu wodza Victorio w Ojo Caliente w Nowym Meksyku. Tam też poniósł jedną z nielicznych porażek z armią USA. Po próbie zdobycia siłą zapasów żywności zesłano go do więzienia w San Carlos w Arizonie.

Zwolniony, od kwietnia 1878 do końca 1879 roku przebywał w Meksyku, wspomagając Victoria i napadając na Meksykanów, a następnie powócił do San Carlos. Geronimo przebywał przez dwa lata w rezerwacie, jednak jesienią 1881 roku postanowił ponownie chwycić za broń i wraz ze swymi ludźmi wyruszył w góry Sierra Madre. Wiosna 1882 roku poprowadził bezprecedensową wyprawę na rezerwat San Carlos, zabijając szefa policji nakłaniając tamtejszych Apaczów z wodzem Loco do opuszczenia go. W maju 1883 roku w pościg za nim wyruszył oddział amerykańskiej kawalerii dowodzony przez generała George'a Crooka (przez Indian zwanego Siwym Wilkiem). Crook skłonił go do powrotu do rezerwatu na początku 1884 roku.


Geronimo w wieku ok 80 lat, Fort Sill, Oklahoma, 1905W maju 1885 używając podstępu - rozpuścił plotkę o rzekomej śmierci oficera kawalerii i grożących w związku z tym aresztowaniach wśród Indian - wyprowadził ponownie swoich współplemieńców z rezerwatu w góry północnego Meksyku. Przez siedemnaście miesięcy wojownicy zabijali każdego napotkanego białego i kradli konie. Cześć Apaczów miała jednak dość uciekania i dobrowolnie powróciła do rezerwatu. Pod koniec marca 1886 roku doszło do spotkania Geronimo z generałem Crookiem, po którym i on zgodził się na powrót do rezerwatu. Kilka dni później pewien handlarz wódką sprzedał Indianom alkohol i wmówił im, że wojsko zamierza powiesić Geronimo. Wówczas wódz kolejny raz zbiegł z garstką swych najwierniejszych zwolenników w góry.

Jednocześnie władze federalne zażądały od Crooka przerwania negocjacji i bezwarunkowej kapitulacji Indian, wysyłając na jego miejsce gen. Nelsona Milesa. 4 września 1886 roku Geronimo i 38 jego ludzi poddali się gen. Milesowi w Kanionie Szkieletów w Arizonie. Wszyscy - nawet kobiety i dzieci, a także apaccy zwiadowcy na służbie armii USA - byli później trzymani jako jeńcy wojenni na Florydzie, potem w Alabamie i w końcu (od jesieni 1894 do 1913 roku) w Fort Sill na Terytorium Indiańskim.

_________________
Lukas97 Prosze wsszysktih użytkowników forum żeby napisali do mnie kiedy będzie gdzieś jezyk apaczóuw


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
DarekK
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 27 grudnia 2006 22:27 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 maja 2005 21:14
Posty: 310
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Polecam Geronima Żtywot własny - ŻYCIORYS SPISANY PRZEZ S.M.BARETTA OPATRZONY WSTĘPEM I PRZYPISAMI PRZEZ FREDERICKA E.TURNERA; PRZEKŁAD KRZYSZTOFA ZARZECKIEGO z 1975 roku....

_________________
Polskie Stowarzyszenie Przyjaciół Indian - http://pspi.org.pl

Polski Ruch Przyjaciół Indian http://www.indianie.eco.pl

http://etnoradio.pl - audycje indiańskie w każdy wtorek i niedzielę od 20:00


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
goyathlay
 Tytuł: chejhej
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 stycznia 2007 17:21 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 grudnia 2006 20:03
Posty: 31
Lokalizacja: google
Płeć: Nie określono
czytalam biografie Goyathlaya[Geronimo]i powiem ze jest warta owagi ,bardzo fajnie napisana dokladne opisy zycia ostatniego Wielkiego Wodza tez bardzo polecam :wink:


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Winnetou91
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 stycznia 2007 12:27 
Offline
User

Rejestracja: 25 grudnia 2006 21:43
Posty: 15
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Nie określono
Też przeczytłem bigrafie Geronima i sie zgadzam z tym ze on jest boardzo odwazny i godny nasladowania.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
sts
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 29 stycznia 2007 0:25 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 stycznia 2006 14:17
Posty: 146
Lokalizacja: Lędziny
Płeć: Nie określono
Jeżeli wy cztaliście o Gieronimo i wypowiadacie sie o tym wielkim człowieku, to prawda w samych superlatywach to sory ! Jesteście ślepi i widzicie tylko legndę człowieka który zasługuje na wiele tytułów lecz nie na nazywanie go dobrym i sprawiedliwym .Gieronimo był wojownikiem przebiegłym i podstępnym jak dla wrogów tak i dla swoich w swojej wojnie do celu szedł po trupach indian i białych był apaczem z krwi i kości był okrutny w całokształcie swego postępowania.Wielokrotnie jego pobratyńcy mieli go dośc co jest historycznie udokumentowane! :twisted:

_________________
sorry gościu jo ino na frytki czekom...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
goyathlay
 Tytuł: ech
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 30 stycznia 2007 19:35 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 grudnia 2006 20:03
Posty: 31
Lokalizacja: google
Płeć: Nie określono
ale mimo to sama/sam przyznasz ze jesli chce sie osiongnonc cel a tym celem byla wolnosc to on jedyny sie nie podal i nie sprzedal jak jego pobratymcy,a jak nazwiesz jego braci ktorzy przesli na strone bialych dlamnie to zdrajcy narodu indianskiego,polaszczyli sie na pare groszy z zoldu bo juz im sie niechcialo walczyc ,dopiero na frorydzie to zrozumieli .Ja podziwiam tego czlowieka wlasnie za jego nieugientos,za wiare w wolnosc do konca,za wspaniale strategiczne posuniencia on byl jak ,,lis pustyni,,Roml to mu do pient nie dorasta a zaslynol jako lis pustyni,
a wtakim razie co owazasz na temat naszych powstancow z powstania warszawskiego i z innych powstan ja ci powiem szczeze jesli teraz by nastompila w naszym kraju taka sytulacia to sama jestem gotowa na koniach na czolgi pujsc jak Hubal.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
sts
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 lutego 2007 13:17 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 stycznia 2006 14:17
Posty: 146
Lokalizacja: Lędziny
Płeć: Nie określono
Jeżeli chodzi o szarże przedstawioną w filmie Lotna to niestety muszę cie zmartwic fikcja i tyle w całej wojnie obronnej 1939 roku nie było szarży na czołgi!Jeśli idzie o powstańców to heroizmu i bohaterstwa nikt im nie odbierze ale jeżeli chodzi o zasadnośc powstań to już sami historycy podważają decyzje o rozpoczeciu powstania np. Warszawskiego! Polską specjalnością jest zakłamywanie histori i tworzenie mitów ku pokrzepienia serc!Na ten przykład hołbi sie i świętuje powstania przegrane a o powstaniu Wielkopolskim jedynym zresztą WYGRANYM juz pamięta się tylko regionalnie !!!! A o czasie walk na górnym śląsku mówi się o powstaniach przeciw niemcom i powrocie do macierzy heh he hee ! A przecierz Ślazacy nie znali innej macierzy jak tylko swój Śląsk a ich walka nie była zadnymi powstaniami tylko wojna domową w której brały oddziały obce np polskie i niemieckie . I tu dochodzimy do Gieronima czy był patriotą? A jeżeli tak to dla kogo dla siebie?, dla Chiricahua?, czy może wszystkich Apaczów? Wydaje mi sie że dla nietuzinkowych ludzi nasze uproszczone zreszta definicje dobra i zła sie niesprawdzają tym bardziej iz są ferowane przez ludzi 21 wieku ! :twisted:

_________________
sorry gościu jo ino na frytki czekom...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Obłużowszczyk
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 lutego 2007 0:02 
Offline
User

Rejestracja: 06 listopada 2005 14:19
Posty: 398
Lokalizacja: pogranicye
Płeć: Nie określono
STS za czołgami szła piechota toteż właściwe było jej zniszczenie, bo czołgi bez piechoty są ślepe.
Cała Twoja myśl o Geronimo jest chyba prawdą, jednak był takim Staśkiem Zdankiewiczem co go w kibitkę brali, a on do kumpli...,a że wróg był to i z wrogiem na ostro można..
Pozdrowieniea


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
maniek
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 25 lutego 2007 22:45 
Offline
User

Rejestracja: 25 lutego 2007 21:47
Posty: 22
Płeć: Nie określono
Witam
ani Geronimo, ani żaden Apacz nie był dobry ani szlachetny, spójrzcie na fotkę Geronima, na jego wykrzywioną twarz, niesamowite oczy, czy to jest wizerunek dobrego człowieka???? Apacze to nazwa nadane przez sąsiednie plemiona południowego wschodu, oznacza złodziej -rabuś i taki właśnie był wizerunek Apacza. Ich sensem bytu była grabież i rabunek, w tym duchu wychowywano młodych chłopców. Wobec pokonanych Apacze byli okrutni, wymyślne tortury, zadawane jeńcom, wynikały z ich filozofii duchowej, oraz z wrodzonego okrucieństwa. Gero nie był Wielkim Wodzem- pomyliłeś z Mangasem-Czerwone Rękawy, zwanym czasem Coloradas.
Gero był okresowo wodzem wojennym, chiricaucha. Wynikało to z tego, ze był organizatorem kilku nastu wypraw łupieżczych, co w pojęciu Apaczów automatycznie czyniło go wodzem-( przywódcą ) tych grup, od momentu opuszczenia obozowiska, do powrotu z rajdu. skuteczność tych wypraw, znajomość terenu, skuteczność w walce, oraz dar przekonywania współplemieńców, sprawiło, ze uznano go jako wodza wojennego.
A jego skuteczność w wojnach obronnych, -psychika , taktyka Apacza, znajomośc i umiejętne wykorzystanie niezwykle trudnego terenu- gór Sierra Madre. Ostatnim walczącym w tych terenach Apaczem, był nie Gero, tylko Massaj.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
goyathlay
 Tytuł: tragediajakie to przykre ze ludzie niewiedza coto jest przen
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 lutego 2007 20:24 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 grudnia 2006 20:03
Posty: 31
Lokalizacja: google
Płeć: Nie określono
jakie to przykre niewiecie co to jest przenosnia i nieumiecie czytac miendzy wierszami ech niechce mi sie tlumaczyc co znaczy w moim mniemaniu z szabla na czolgi
nio wlasnie niema juz ludzi honorowych,odwaznych,cheroicznych,patryjotow


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Capricornus
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 19 kwietnia 2007 0:13 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 marca 2007 20:36
Posty: 167
Lokalizacja: tutejszy
Płeć: Nie określono
maniek pisze:
ani Geronimo, ani żaden Apacz nie był dobry ani szlachetny, spójrzcie na fotkę Geronima, na jego wykrzywioną twarz, niesamowite oczy, czy to jest wizerunek dobrego człowieka????


Fizjonomista? Ta pseudonauka już dawno straciła rację bytu, (choć pewnie ma jeszcze kilku wyznawców), ale chyba nikt nie chciałby być oceniany, jakim jest człowiekiem po wyglądzie. Sam znam kilku fajnych ludzi, którym za wygląd niektórzy daliby kilka lat ciężkich robót bez wyroku.


maniek pisze:
Gero nie był Wielkim Wodzem- pomyliłeś z Mangasem-Czerwone Rękawy,


maniek pisze:
skuteczność tych wypraw, znajomość terenu, skuteczność w walce, oraz dar przekonywania współplemieńców, sprawiło, ze uznano go jako wodza wojennego.


No, więc był wodzem czy nie, bo ja już się pogubiłem.

_________________
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
maniek
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 22 kwietnia 2007 20:01 
Offline
User

Rejestracja: 25 lutego 2007 21:47
Posty: 22
Płeć: Nie określono
Capricornus pisze:
maniek pisze:
ani Geronimo, ani żaden Apacz nie był dobry ani szlachetny, spójrzcie na fotkę Geronima, na jego wykrzywioną twarz, niesamowite oczy, czy to jest wizerunek dobrego człowieka????

Capricornus pisze:
Fizjonomista? Ta pseudonauka już dawno straciła rację bytu, (choć pewnie ma jeszcze kilku wyznawców), ale chyba nikt nie chciałby być oceniany, jakim jest człowiekiem po wyglądzie. Sam znam kilku fajnych ludzi, którym za wygląd niektórzy daliby kilka lat ciężkich robót bez wyroku.

To nie jest moje opinia, tylko kawalerzystów USA, biorących bezpośredni udział w walkach z Apaczami, a poprzednio z Dakotami i Czejenami, uważam, ze mieli skalę porównawczą, oraz większe pojęcie od nas obu, co napisali.
maniek pisze:
Gero nie był Wielkim Wodzem- pomyliłeś z Mangasem-Czerwone Rękawy,


maniek pisze:
skuteczność tych wypraw, znajomość terenu, skuteczność w walce, oraz dar przekonywania współplemieńców, sprawiło, ze uznano go jako wodza wojennego.


Capricornus pisze:
No, więc był wodzem czy nie, bo ja już się pogubiłem.
, czytaj uważnie tekst. --Lukas97 napisał, że :Geronimo był wielkim wodzem Apaczow... Zakładam, ze pisząc Wielki Wódz", miał na myśli zwierzchnika wielu grup Apaczów- co jest błędem, natomiast funkcję wodza wojennego gość pełnił tylko na okres jednej wyprawy, którą sam zorganizował, lub w przypadku Gera -ucieczki z rezerwatu


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Capricornus
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 23 kwietnia 2007 23:20 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 marca 2007 20:36
Posty: 167
Lokalizacja: tutejszy
Płeć: Nie określono
maniek pisze:
ani Geronimo, ani żaden Apacz nie był dobry ani szlachetny, spójrzcie na fotkę Geronima, na jego wykrzywioną twarz, niesamowite oczy, czy to jest wizerunek dobrego człowieka????


maniek pisze:
To nie jest moje opinia, tylko kawalerzystów USA,


To amerykańscy kawalerzyści powoływali się na zdjęcia?

Kawalerzyści USA

maniek pisze:
uważam, ze mieli skalę porównawczą, oraz większe pojęcie od nas obu, co napisali.


Może i mieli większe pojęcie od nas obu ale prawo do wydawania takich osądów stracili biorąc pod uwagę co sami wyprawiali w wioskach indiańskich. Indianie mogliby o nich powiedzieć dokładnie to samo.


maniek pisze:
, czytaj uważnie tekst.


Czytam uważnie…. i nie zakładam co miał na myśli Lukas97.

Jednak niepodważalny, mimo wszystko, autorytet jakim się cieszył sprawiał ze traktowano go jak wodza i część Indian szła za nim nawet na najbardziej szalone wyprawy.

Apacze byli okrutni w czasie wojny ale to nie wyklucza że mogli być dobrzy i szlachetni w czasie pokoju.
„[Geronimo] Ciężko pracując, dorobił się znacznego majątku. Nigdy nie był chciwy. Każdemu z cierpiących biedę Apaczów mówił: „Powiedz mi, czy jesteś w potrzebie. Ja mam pieniądze i mogę ci dopomóc”.”

_________________
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
maniek
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 kwietnia 2007 0:04 
Offline
User

Rejestracja: 25 lutego 2007 21:47
Posty: 22
Płeć: Nie określono
Capricornus pisze:
Jednak niepodważalny, mimo wszystko, autorytet jakim się cieszył sprawiał ze traktowano go jak wodza i część Indian szła za nim nawet na najbardziej szalone wyprawy.
- zapomniałeś zaznaczyć...część Indian szła za nim nawet na najbardziej szalone wyprawy grabieżcze !!!! Apacze nigdy nie przepościli okazji rabunku i napadów , ponieważ rabunek, to był ich sposób na życie. robili to zresztą pod przywództwem wielu innych nie mniej dzielnych przywódców, t/j Chato, Loco, Dostehseh, Benito, Mangas, Victorio, Alchesay, Nana no i Gero, z tym ze temu ostatniemu się częściej udawało odnieść sukces
Capricornus pisze:
Apacze byli okrutni w czasie wojny ale to nie wyklucza że mogli być dobrzy i szlachetni w czasie pokoju.
„[Geronimo] Ciężko pracując, dorobił się znacznego majątku. Nigdy nie był chciwy. Każdemu z cierpiących biedę Apaczów mówił: „Powiedz mi, czy jesteś w potrzebie. Ja mam pieniądze i mogę ci dopomóc”.”
Apacze nie byli dobrzy i szlachetni- za wyjątkiem tych od Winnetou ..., nie uznawali też pojęcia "czas pokoju"- napadali i rabowali przy każdej okazji, -proponuję książkę " Geronimo- żywot własny" są tam ciekawie opisane wskazówki, jakie ojciec - Apacz daje swojemu synowi,
Nie doczytałem aby Gero na starość ciężko pracował, robił natomiast świetne interesy sprzedając swoje fotki, wykonując na sprzedaż łuki, pióropusze i inne pierdoły coś jak nasza dawna "Cepelia"- z tego miał znaczny grosz, większość zarobionej kasy przepijał, był cholerykiem i bił swoje żony, na koniec życia miał sklerozę. To właśnie po pijaku wypadł z powozu śpiąc na ziemi przemarzł i to spowodowało jego śmierć.

[/b]


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage