Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 15 sierpnia 2018 17:06

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 listopada 2009 12:33 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
dakotyjka pisze:
A co do tego, że jest smutna, to która historia o Indianach, mówiąca choć troszkenike prawde jest wesoła???

Znam smutniejsze książki. "Odwaga" Nory Szczepańskiej to chyba w smutku jest niedościgniona - a zarazem najprawdziwsza, bo Indianie są tam zwykłymi ludźmi, nie herosami z pomnika. Dosłownie jakaś czarna dziura zionie z tej książki. Może tylko powieści Coopera mogą się z nią równać.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
dakotyjka
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 20 listopada 2009 12:52 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Mała Kopa pisze:
Indianie są tam zwykłymi ludźmi, nie herosami z pomnika.


Bo przecież to są normalni ludzie. Mają słabości, nadzieje, marzenia jak każdy inny. Nie są ideałami jak na przykład Winetou Maya, są poprostu sobą.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
-Joanna-
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 22 listopada 2009 15:30 
Offline
User

Rejestracja: 18 października 2009 23:55
Posty: 74
Lokalizacja: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta
Ale wszyscy przechodzą przez okres kiedy Winnetou jest dla nich wzorem i uważam, że to nie jest złe. Albo zostają na tym etapie i może starają się żyć według zasad wyznawanych przez niego albo przechodzą do wyższego stopnia wtajemniczenia, gdzie poznają prawdę.

_________________
"Lecz słyszę, że woła ktoś z oddali
Kilka prostych słów, nie przestań sobą być
Gdy zagubisz się, opuści cię odwaga
Siły w sobie zbierz, nie przestań sobą być
Tyś żołnierzem jest, co o wolność walczy
O wolności śni, a to jest warte krwi."


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 22 listopada 2009 18:10 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Vaiveahtoish pisze:
Ale wszyscy przechodzą przez okres kiedy Winnetou jest dla nich wzorem i uważam, że to nie jest złe. Albo zostają na tym etapie i może starają się żyć według zasad wyznawanych przez niego albo przechodzą do wyższego stopnia wtajemniczenia, gdzie poznają prawdę.


Może dzięki takiemu zafascynowaniu rodzą się właśnie indianiści, ale kogoś myślącego, że wszyscy Indianie to Winnetou może spotkać zimny prysznic. Wystarczy wziąść do ręki książke opartą na jakichś faktach. Jednak wtedy trzeba potrafić dotrzeć do sedna sprawy i ropracować to czasem nieindiańskie zachowanie. Za każdym razem kiedy czytam jakąś książke z wątkiem, w którym Indianin zdradza swoich, staram się postawić w jego sytuacji i zastanowic co nim kieruje. Wydaje mi się, że nie raz postąpiłabym jak ten zdrajca. Nie każdy potrafi tak wytrwać w ideałach jak wszyscy wielcy i znani wodzowie, niektórzy są krusi i przegrywają swą walkę.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
-Joanna-
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 22 listopada 2009 19:04 
Offline
User

Rejestracja: 18 października 2009 23:55
Posty: 74
Lokalizacja: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta
Mała Kopa pisze:
"Odwaga" Nory Szczepańskiej to chyba w smutku jest niedościgniona - a zarazem najprawdziwsza, bo Indianie są tam zwykłymi ludźmi, nie herosami z pomnika. Dosłownie jakaś czarna dziura zionie z tej książki.

Nie uważam, że jest tak strasznie smutna ale fakt faktem - prawdziwa.
dakotyjka pisze:
Może dzięki takiemu zafascynowaniu rodzą się właśnie indianiści

Większośc ludzi z tego forum zainteresowało się Indianami dzięki Winnetou i Tehawance. Później sięgnęli po poważne pozycje - patrz ja :D

_________________
"Lecz słyszę, że woła ktoś z oddali
Kilka prostych słów, nie przestań sobą być
Gdy zagubisz się, opuści cię odwaga
Siły w sobie zbierz, nie przestań sobą być
Tyś żołnierzem jest, co o wolność walczy
O wolności śni, a to jest warte krwi."


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 23 listopada 2009 18:53 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Może większość ale nie ja, mnie zafascynował heroizm Szalonego Konia

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
-Joanna-
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 23 listopada 2009 19:13 
Offline
User

Rejestracja: 18 października 2009 23:55
Posty: 74
Lokalizacja: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta
Być może i cieszę się ale tu chyba lekki offtop wyszedł. Old Shatterhand na tapecie :D

_________________
"Lecz słyszę, że woła ktoś z oddali
Kilka prostych słów, nie przestań sobą być
Gdy zagubisz się, opuści cię odwaga
Siły w sobie zbierz, nie przestań sobą być
Tyś żołnierzem jest, co o wolność walczy
O wolności śni, a to jest warte krwi."


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Re: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 listopada 2009 11:42 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Zaczeliśmy zmieniać temat. :D

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
-Joanna-
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 listopada 2009 19:41 
Offline
User

Rejestracja: 18 października 2009 23:55
Posty: 74
Lokalizacja: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta
Nom :D Old Shatterhand nieco mnie irytował, ale tylko nieco...

_________________
"Lecz słyszę, że woła ktoś z oddali
Kilka prostych słów, nie przestań sobą być
Gdy zagubisz się, opuści cię odwaga
Siły w sobie zbierz, nie przestań sobą być
Tyś żołnierzem jest, co o wolność walczy
O wolności śni, a to jest warte krwi."


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 listopada 2009 19:54 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Mam więc pytanie, w której to książce i w jakich okolicznościach jest mowa o wyżej wspomnianej przeze mnie działalności naukowej Old Shatterhanda, bo nie mogę tego odnaleźć. Prawdopodobnie jest to "Winnetou" lub "Old Surehand".


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 listopada 2009 20:13 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Mała Kopa pisze:
Z tego, co pamiętam, Old Shatterhand też miał być badaczem terenowym, nie wiem czy nie entomologiem, przynajmniej w pewnym okresie życia. Nie pamiętam już, w której książce Maya znalazłem informację o tym; nie udało mi się jej powtórnie odszukać.


Z tego co ja pamiętam, pracował przy budowie koleji, jako ktoś w rodzaju geodety. A badacz terenowy? Hmm... Nie przypominam sobie.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
-Joanna-
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 listopada 2009 21:21 
Offline
User

Rejestracja: 18 października 2009 23:55
Posty: 74
Lokalizacja: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta
W pierwszym tomie "Winnetou" rzeczywiście budował kolej. W drugim zajmował się działalnością detektywistyczną. I raczej nic poza tym...

_________________
"Lecz słyszę, że woła ktoś z oddali
Kilka prostych słów, nie przestań sobą być
Gdy zagubisz się, opuści cię odwaga
Siły w sobie zbierz, nie przestań sobą być
Tyś żołnierzem jest, co o wolność walczy
O wolności śni, a to jest warte krwi."


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 25 listopada 2009 13:09 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Nie jestem, niestety, na 100% pewien, czy chodziło o Old Shatterhanda, czy o jakiegoś innego bohatera. Była tam zresztą tylko jedna wzmianka o tym, więc mogło ujść również Wasze uwadze. Przypominam sobie też, że któryś z bohaterów był etnologiem, badającym kulturę Indian.
A czy zwróciliście uwagę na nieprawdopodobieństwo niektórych przygód? Np. źli są nie tylko źli, ale bardzo głupi i strasznie łatwo dają się oszukiwać. To zresztą pasuje znów bardziej do rodaków Maya, niż do Indian. Niemieccy protestanci znani są z braku finezji psychologicznej; podczas II wojny światowej genialnie wykorzystywało to polskie Podziemie.
W książkach Maya można też znaleźć sytuacje, w których bohater natyka się przypadkiem na walczących ludzi - i od razu wie, po czyjej stronie jest racja!

Nie wiecie, czy istnieje jakaś książka, zawierająca krytyczną ocenę twórczości Maja? Przez krytyczność rozumiem nie krytykowanie Maya, tylko napisanie, jak było naprawdę. Pamiętam z dawnych czasów wydawaną w formie zeszytów powieść "Szatan i Judasz". Otóż część tych zeszytów kończyła się odcinkami tekstu pt. "Ciemna i krwawa ziemia", wyraźnie mającymi stanowić równowagę dla optymistycznej wymowy powieści. Ale to nie to samo, co prawdziwa krytyka.

Znalazłem coś ciekawego:
http://przeczytane.blog.pl/archiwum/ind ... id=8025882

Cytuj:
Najcudowniejszy w powieści jest oczywiście Winnetou, zwłaszcza w Afryce, bo aż tam się zapędził w pogoni za Meltonami. Autor jednak zrezygnował z opisywania zabawnych scenek, których musiało być w takich okolicznościach mnóstwo, i skupił się na akcji - wielka szkoda. Drugą nagrodę zdobywa Mary-Sueizm* bohaterów, który swego czasu wzbudzał mój bałwochwalczy podziw, a teraz śmieszy mnie do łez... chociaż jeszcze bardziej lubię, kiedy któremuś z najwspanialszych bohaterów podwinie się noga.
Gdyby ktoś chciał "Szatana i Judasza", może poszukać wydania zeszytowego (11 zeszytów z przełomu 1985 i 1986 roku) albo książkowego (sześć tomów wydanych pod koniec ubiegłego stulecia przez Oficynę Wydawniczą "Korona"). Osobiście polecam raczej zeszyty, zwłaszcza osobom wyczulonym na poprawną interpunkcję - książki wydane przez Koronę charakteryzuje wyjątkowo niedbała korekta... o ile w ogóle w ogóle były jej poddawane - w co bardzo często zdarza mi się wątpić (...).

* Mary-Sue to postać słynna wśród wszystkich fanfictionistów: alter ego autora, obdarzone nadludzkimi zdolnościami, przeogromną urodą i czego jeszcze dusza zapragnie; wszystko, co powie, jest objawieniem, wszystko, co zrobi, jest cudowne, wszystko, co pomyśli, jest odkrywcze, i tak dalej, i tak dalej... kiedy wyjaśniałyśmy ze znajomą to zjawisko innemu znajomemu, użyłyśmy jako przykładu osoby Old Shatterhanda.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 25 listopada 2009 19:55 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
No właśnie te książki Maya są troche fantastyczne, ale się je przyjemnie czyta. To lektura dobra do poduszki. :D Nie emocjonują za bardzo, nie przygnębiają. Można po nich bez problemu zasnąć.

Podobał mi się jednak ostatni akapit Winnetou, przetaczam z pamięci więc mogą być błędy
"A gdy kiedyś szczątki ostatniego z Indian zginą w zaroślach i w wodzie, wtedy szlachetnie myślące i czujące pokolenie stanie przed sawannami i górami zachodu i zawoła: << Tu spoczywa czerwona rasa; nie stała się wielka gdyż nie dano jej osiągnąć wielkości>>"

To jakby przepowiednia tego, co by się stało gdyby Indianie nie złożyli broni. Musze przyznać, że jak to czytałam, to się łezka w oku zakręciła.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
-Joanna-
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 26 listopada 2009 0:16 
Offline
User

Rejestracja: 18 października 2009 23:55
Posty: 74
Lokalizacja: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta
Trzeci tom "Winnetou" był jedyną powieścią przy której płakałam... :D Bo to było takie smutne. Ale fakt faktem May nazmyślał ile się dało :?
Mała Kopa pisze:
A czy zwróciliście uwagę na nieprawdopodobieństwo niektórych przygód? Np. źli są nie tylko źli, ale bardzo głupi i strasznie łatwo dają się oszukiwać.

Toż to takie urocze i optymistyczne ;P Mnie natomiast irytują czarno - białe charaktery głównych bohaterów. Czasami to aż nieludzkie..... Bo czy cały czas można być idealnym?

Wybaczcie że piszę trochę chaotycznie ale zaraz odpadam.....

Old Shatterhandem posłużyłam się przy pisaniu swojego fanfika, a raczej posługuję się :) Chciałabym trochę zmienić charakter ale na razie opiera mi się, kurczę no.

Jeszcze raz przepraszam za styl :bang:

_________________
"Lecz słyszę, że woła ktoś z oddali
Kilka prostych słów, nie przestań sobą być
Gdy zagubisz się, opuści cię odwaga
Siły w sobie zbierz, nie przestań sobą być
Tyś żołnierzem jest, co o wolność walczy
O wolności śni, a to jest warte krwi."


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage