Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 21 listopada 2017 4:40

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Winnetou91
 Tytuł: Old Shatterhand
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 stycznia 2007 12:59 
Offline
User

Rejestracja: 25 grudnia 2006 21:43
Posty: 15
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Nie określono
odwazny i bystry, zawsze byl przyjacielem Indian nawet swoich wrogow. Chcial przelac jak najmniej krwi, byl chrzescijaninem. kto mialby zdjecie Old Shatterhanda czy Winnetou to niech mi przesle na e-maila Mayron998@tlen.pl prosze was.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Winnetou91
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 stycznia 2007 21:33 
Offline
User

Rejestracja: 25 grudnia 2006 21:43
Posty: 15
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Nie określono
Piszcie cos na ten temat. Jak myslicie czy Old Shatterhand (Karol May) jest w zeczywistosci taki jak sie opisuje w ksiazce????????????????? bardzo jestem tego ciekaw i waszych opinii na ten temat. mysle ze wy tez jestescie ciekawi tego. bo ja mysle ze Karol May jest w zeczywistosci taki jak sie opisuje w ksiazce. Mysle tak poniewaz bedac w swoim kraju nie nalezal to grzecznych ludzi i tchurzliwych. mysle ze on w rzeczywistosci jest rowniez odporny i "twardy" bo go dziecinstwo zahartowalo, przeciez pochodzil z biednej rodziny gdzie jego ojciec byl tkaczem wie nie raz nie mial co jesc i mial w domu zimno, ale pewnie chodzil w dziecinstwie do jakijs pracy, ktora go tez troche zahartowala.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Nani
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 07 stycznia 2007 22:46 
Offline
User

Rejestracja: 30 grudnia 2006 23:15
Posty: 49
Płeć: Nie określono
Ja natomist sądzę, że w jego książkach jest pełno fantazji a nawet jeśli cechy jakimi opisuje Old Shatterhanda są jego własnymi to sa mocno przesadzone. Gość miał wyobraźnie, pomocnego sąsiada z którym dzielił celę, mnóstwo wolnego czasu a przy tym nic go nie ograniczało. Mógł pisac o chciał. Jednak mimo to czytam jego ksiązki z przyjemnością, której nie może się nadziwić mój tata (w dzieciństwie również uwielbiał Winnetou), i tobie radzę to samo. :wink:


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Winnetou91
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 27 stycznia 2007 18:13 
Offline
User

Rejestracja: 25 grudnia 2006 21:43
Posty: 15
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Nie określono
Ciekawe czy jest gdzies taka strzelaba jaką mial Winnetou i Old Shatterchand????? Jak myslicie????????????


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Nani
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 27 stycznia 2007 21:29 
Offline
User

Rejestracja: 30 grudnia 2006 23:15
Posty: 49
Płeć: Nie określono
Po pierwsze, oni mieli dzie strzelby. :wink: Jesli chodzi o srebrną strzelbę Winnetou, to wcale nie wykluczone, że taka istniała. A jesli chodzi o sztucer Henry'ego to był to prototyp dzisiejszych sztucerów powszechnie używana w myslistwie. A przynajmniej gdzies tak wyczytałam. :lol: Poszukaj w internecie, na pewno coś znajdziesz. :wink:


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Ree
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 stycznia 2007 0:46 
witam

Cytuj:
Ciekawe czy jest gdzies taka strzelaba jaką mial Winnetou i Old Shatterchand?


te strzelby znajdują się w muzeum Karola Maya w Radebul (oczywiście te z filmu), natomiast co do sztucera Henry'ego, mozna go zobaczyć chocby w "Tańczącym z Wilkami" w rękach Costnera. to jedna z pierwszych długich odtylcówek.

pozdrawiam


Na górę  || 
  
 
shatter
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 stycznia 2007 19:29 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 stycznia 2007 19:18
Posty: 1
Lokalizacja: z nienacka
Płeć: Nie określono
Witam wszystkich. To mój pierwszy post. Jak widzicie mój nick to Shatter - zabrał się nie skądinąd jak z opowieści Karola Maya i głównego bohatera Old Shatterhanda którego wprost ubóstwiałem i niesamowicie razem z nim przeżywałem jego przygody wraz z Winnetou.. Teraz mam lat ile mam :) 21 prawie, i choć troszke książka stała się naiwna, to mimo to czytam ją z przyjemnością.. a z "Old Shatterhanda" zostałem "Shatterem". Tyle tytułem wstępu.

Co do tego kim był Karol May i.. Old Shatterhand.. Niestety.. z tego co wiem ta postać jest zupełnie wymyślona.. a sam Karol May pisał o prerii nigdy tam nie będąc (przed napisaniem książki) a znając ją z.. więzienia.
Zresztą pisze to co już na forum jest: http://www.indianie.info/viewtopic.php?t=804

Wracając.. wątpię by Karol May był taką osobą. Sądzę że Old Shatterhand jest wynikiem marzeń Karola Maya (jak Conan Barbarzyńca - Roberta E. Howarda). Należy wg mnie obedrzeć to wszystko z mitów i legend, bo mówiąc wprost - jest to nie prawda. Są inne liczne pozycje których teraz nie pomnę, które mówią o prawdziwych westmanach i ich przygodach na Dzikim Zachodzie. Z książek Karola Maya - mimo że wymyślonych - można (ba! nawet należy!) coś jednak wyciągnąć. Co Wy z nich wyciągacie? :)

powiedziałem, howgh!


ps. gdy sam się dowiedziałem że old Shatterhand jest wymyślony - nie chciałem w to wierzyć... ahh te czasy młodości! ;]

_________________
"Topór dla wrogów. Serce dla przyjaciół" -
(Alfred Szklarski - Tomek na wojennej ścieżce)


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Nani
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 28 stycznia 2007 23:58 
Offline
User

Rejestracja: 30 grudnia 2006 23:15
Posty: 49
Płeć: Nie określono
shatter pisze:
powiedziałem, howgh!

Zaczełam tak młówić po przeczytaniu ,,Skarbu w srebrnym jeziorze". :lol: Ma to swoje zapety, bo gdy tak mówię, wiadomo, że nie ma już odwołania. :lol:

A co do Old Shatterhanda . . . Młody, wykształcony mężczyzna, przybywa z niemiec by uczyć, staje się westmenem, odkrywa nagle swoją (nadludzka prawie, ze) siłę, wsławia się wieloma wyczynami . . . To jest naiwne, prawda. Ale chyba każdy, kto to przeczytał zgodzi się ze mną, że książka jest wspaniała. Opowiada o prawdziwej, niezmąconej niczym przyjaźni, silnej i prawdziwej mimo różnic rasowych i wiary. Przyjaźni aż po grób. Powieść ukazuje też pewne normy moralne którymi każdy człowiek powinien się kierowac w życiu.

Nieważne jest dla mnie czy historia jest prawdziwa, czy nie. Wiem tylko, że zachowam ją w sercu na zawsze. Howgh!


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
sts
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 29 stycznia 2007 0:08 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 stycznia 2006 14:17
Posty: 146
Lokalizacja: Lędziny
Płeć: Nie określono
:twisted: Jak rozumiem większoś z czytelników Winetu miała w ręce wydanie z serii klasyka młodzieżowa hehe taak a czytaliście może wydania przedwojene ,znaczy z przed 2 wojny światowej . Nie hym to polecam mozna wtedy na własnej skórze przekonac jak autor przynudzał hhehhe,obecne wydania tej książki to około 60% orginału :twisted:

_________________
sorry gościu jo ino na frytki czekom...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Nani
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 29 stycznia 2007 19:43 
Offline
User

Rejestracja: 30 grudnia 2006 23:15
Posty: 49
Płeć: Nie określono
sts pisze:
autor przynudzał


Co masz na myśli?


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Winnetou91
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 marca 2007 20:10 
Offline
User

Rejestracja: 25 grudnia 2006 21:43
Posty: 15
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Nie określono
Cieszę sie ze napisaliscie swoje opinie na ten temat. Ja rowniez bardzo zaluje "shatter" ze Old Shatterhant i Winnetou sa wymyslonymi postaciami.


P.S. Pociesza mnie chodziaz to ze Geronimo jest prawdziwa postacia. A po przeczytaniu jego biografii stwierdzilem ze ma cechy wspolne z ksazkowym Winnetou.
A Wy co o tym myslicie?????????


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Zitkato
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 02 marca 2007 21:20 
Offline
User

Rejestracja: 22 czerwca 2006 12:22
Posty: 77
Płeć: Nie określono
winetou to bajka a indianie chyba jednak nie uzywali zwrotu "Howg". Ale harry peter ;) to tez bajka. A winetou jako bajka wciaga ...

_________________
Ja bialy czlowiek...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Nani
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 03 marca 2007 17:06 
Offline
User

Rejestracja: 30 grudnia 2006 23:15
Posty: 49
Płeć: Nie określono
Zitkato pisze:
indianie chyba jednak nie uzywali zwrotu "Howg"


Alez używali. Przeczytaj ,,Indianie bez tomahawków" , jest tam o tym mowa.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Zitkato
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 04 marca 2007 20:47 
Offline
User

Rejestracja: 22 czerwca 2006 12:22
Posty: 77
Płeć: Nie określono
Nie wiem co to za ksiazka ale chyba przeczytam... a na forum "siux oglala " które hakerzy posłali do krainy wiecznych łowów była mowa o "Howg" i jednak wiekszosc (rowniez na podstawie publikacji) stwierdzila ze to legeda ... poszukam, w roznych zródłach i ci powiem.

_________________
Ja bialy czlowiek...


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Nani
 Tytuł:
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 05 marca 2007 15:50 
Offline
User

Rejestracja: 30 grudnia 2006 23:15
Posty: 49
Płeć: Nie określono


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage