Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 21 listopada 2017 2:43

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
dakotyjka
 Tytuł: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 09 kwietnia 2010 21:11 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Obłużowszczyk pisze:
Apacze nie czcili jako najwyższego boga "słońce" jak piszesz, niestety nie jest to prawda,
Sorki. Mój błąd faktycznie teraz to dopiero sprawdziłam.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 kwietnia 2010 13:50 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Myślę, że przede wszystkim trzeba odróżniać oddawanie czci jakiemuś bóstwu, od uznawania go.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 14 kwietnia 2010 18:06 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
No to jasne, Indianie widzieli w wielu zjawiskach przyrody jakieś duchy i moce nadprzyrodzone, ale przecież nie wszystko czcili.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 15 kwietnia 2010 8:27 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
W książkach Karola Maya są takie momenty, kiedy bohater ratuje skórę, tłumacząc rozwścieczonym Indianom, że postępują wbrew własnemu prawu. Czy jest to Waszym zdaniem prawdopodobne? Moim zdaniem takie tłumaczenie nic by nie pomogło. Indianie raczej wytłumaczyliby to sobie po fakcie, że złe duchy w nich wstąpiły. Duchy nadały prawa, i duchy kazały je złamać - więc niech się duchy martwią...
Przypuszczam, że May po raz kolejny zgermanizował Indian.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 15 kwietnia 2010 8:50 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
W sumie też, którzy Indianie słuchali opinii jeńca na temat tego, co chcą z nim zrobić, szczególnie białego, którego traktowali z najwyższą pogardą. Z jeńcem robili, co chcieli i nie przejmowali się jego zdaniem, na temat tego czy podoba mu się umrzeć przy palu męczeńskim, czy też nie.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
-Joanna-
 Tytuł: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 16 kwietnia 2010 23:40 
Offline
User

Rejestracja: 18 października 2009 23:55
Posty: 74
Lokalizacja: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta
Według mnie tu bardziej chodziło o podkreślenie postawy Old Shatterhanda <jak zwykle, notabene>
Cytuj:
W sumie też, którzy Indianie słuchali opinii jeńca na temat tego, co chcą z nim zrobić, szczególnie białego, którego traktowali z najwyższą pogardą.

Hehe, no powiedzmy sobie szczerze, co ich obchodziła opinia białego? :wink: W tym momencie ważniejsza była tradycja, obyczajowość a nie wrzaski przestraszonego jeńca. A że białym sie to nie podobało, no to już trudno...

_________________
"Lecz słyszę, że woła ktoś z oddali
Kilka prostych słów, nie przestań sobą być
Gdy zagubisz się, opuści cię odwaga
Siły w sobie zbierz, nie przestań sobą być
Tyś żołnierzem jest, co o wolność walczy
O wolności śni, a to jest warte krwi."


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 17 kwietnia 2010 14:56 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Dla jeńca trudno, a dla Indian to nawet ubaw z takiego wyjca :) . Wiadomo przecież, że Indianie na ból byli wytrzymali jak mało kto i stawiali to sobie za punkt honoru.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 23 kwietnia 2010 20:30 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Ale Old Shatterhand nie miał być kimś traktowanym z pogardą. I nie chodzi o zwykłe skazanie jeńca na śmierć przy palu, tylko na skazanie wbrew prawu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
dakotyjka
 Tytuł: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 25 kwietnia 2010 12:19 
Offline
User
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 października 2009 19:16
Posty: 291
Lokalizacja: wyszków
Płeć: Kobieta
Old Shatterhand był przecież "bohaterem" zachodu i wszyscy byli dumni wiążąc go do pala męczeńskiego. A prawo zawsze można nagiąć. Z resztą książki May nie są dobrym odnośnikiem do indiańskich zachowań i praw.

_________________
Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli jest to poganizm, to jestem poganką.

Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala - Sa]

mój indiański blog ; moiindianie.blogspot.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
GG 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 24 lutego 2012 18:28 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Akcja książek Karola Maya często ma w tle jakąś wyraźną fascynację autora. Np. w "Upiorze z Llano Estacado" są to zjawiska pseudoparanormalne. W "Skarbie w Srebrnym Jeziorze" natomiast widoczne jest przekonanie, że Aztekowie mieli swoją cywilizację już wtedy, gdy mieszkali na północy. Srebrne Jezioro znajduje się w Utah (z rejonu tego stanu Aztekowie najprawdopodobniej pochodzili), a mieszkają nad nim dwaj pozostali jeszcze na miejscu Aztekowie (ojciec i syn) - strażnicy skarbu. Jezioro jest azteckim zbiornikiem zaporowym, wyposażonym w zaawansowane technologiczne urządzenia.

Rzeczywistość była mniej efektowna - Aztekowie pierwotnie wiedli ubogi żywot innych północnych plemion koczowniczych ze swojej grupy językowej. Ale coś w tym z prawdy jest. Karol May najwyraźniej niesłusznie połączył ze sobą dwie rzeczy. Prawdopodobnie usłyszał o imponujących ruinach opuszczonych puebli, znajdujących się na sąsiadującym z Utah Południowym Zachodzie USA, a kojarzonych z Aztekami (jak Zamek Montezumy), oraz o umiejętnościach Indian Pueblo w zakresie inżynierii wodnej (budowali oni rzeczywiście sztuczne zbiorniki wodne - ale dla potrzeb rolnictwa, nie obronności czy ukrywania skarbów). Następnie zaś skojarzył to z pochodzeniem Azteków z północy. Także informacje o wyparciu ludu budowniczych zbiornika przez najeźdźców z północy bardziej pasują do historii najazdu Atapasków, który wyparł Indian Pueblo z części terenów.

Że o plemionach Pueblo jako takich May nie wiedział, to pewne, ponieważ nie wymienił ich z tego co wiem w żadnej książce ani razu, natomiast przypisywał cechy ich kultury innym grupom - co widać miało miejsce i w tym wypadku. Indianie Pueblo/Anasazi istotnie mieli duże osiągnięcia w dziedzinie budownictwa - ale drogich metali to by się u nich przed kontaktami z białymi raczej nie znalazło.

Żeby nie było za łatwo - część Indian Pueblo istotnie mówiła językami uto-azteckimi, i należeli do nich również dawni mieszkańcy rejonu Zamku Montezumy, Hopi. Faktycznie, można się w tym pogubić... Nic dziwnego, że dziś jeszcze można w Internecie przeczytać takie oto wypowiedzi:

http://www.cheops.darmowefora.pl/index. ... 956.0;wap2
Cytuj:
Anasazi pochodza podobno od Atekow


Ostatnio zmieniony 27 lutego 2012 18:30 przez Mała Kopa, łącznie zmieniany 5 razy

Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Mała Kopa
 Tytuł: Re: Karol May - prawda i fałsz
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 27 lutego 2012 10:12 
Offline
Muzeum internetowe

Rejestracja: 29 grudnia 2007 16:44
Posty: 999
Lokalizacja: Szumiąca Woda
Płeć: Mężczyzna
Kolejny błąd - Utowie, czyli - jak ich nazywa May, Utahowie - nie używali oczywiście wampumów, które były cechą charakterystyczną kultury Indian Północnego Wschodu.


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage