Indiańskie forum

Forum o Indianach
Dzisiaj jest 15 sierpnia 2018 3:34

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
Drzewian
 Tytuł: Dogrib
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 kwietnia 2006 14:14 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Dogrib - Plemię należące do athapaskańskiej rodziny językowej, zamieszkuje pomiędzy Wielkim Jeziorem Niewolniczym a Wielkim Jeziorem Niedźwiedzim. Są przedstawicielami kultury północnych athapasków, często doświadczali niedostatków żywieniowych zwłaszcza w okresach ostrych, surowych zim. Podstawą diety było mięso karibu, łosia i królika, łowiono także ryby.
Ubrania wykonywali ze skór karibu i zwykle je zszywali co wyraźnie odróżniało je od ubrań ich sąsiadów np.: Kutchin. Na co dzień chodzili w mokasynach sięgających powyżej kostek, ten typ obuwia wymagał owijania mokasyna wokół podudzia, stosowali też rodzaj wysokiego skórzanego obuwia. Pierwsze kontakty z Europejczykami miały miejsce nie wcześniej jak w połowie XVIII w. a ich rodzima kultura uległa pewnym przeobrażeniom od momentu przejęcia broni palnej, metalowych noży i innych przedmiotów wykonanych ze stali będących do nabycia u białych kupców.
Do roku 1950 większość swego życia spędzali w lesie z sezonowym oddawaniem się tradycyjnym praktykom np.: polowaniom na zwierzęta futerkowe, których skóry wymieniano potem w placówkach handlowych.
Współcześni potomkowie Dogrib zamieszkują obecnie w Dystrykcie Fort Rae w Yellowknife i Detah, przemieszali się także z innymi sąsiednimi narodami z Snowdrift raz Fort Franklin.
Szacuje się że liczą około 1700 dusz łącznie z Metysami.
Nazwa Dogrib nawiązuje do słowa pochodzącego z języka Cree a znaczącego: bok psa -/ stąd też z j. angielskiego: Psie Żebro /.

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
Bot Reklamowy Reklama
 
Na górę
ewka
 Tytuł: Re: TLICHO
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 06 kwietnia 2006 18:05 
Offline
Moderator

Rejestracja: 29 marca 2006 20:33
Posty: 258
Lokalizacja: Canada
Płeć: Nie określono
Skoro slowo Dogrib wywodzi sie z dialektu Cree, warto by chyba bylo powoli odchodzic na indianskim forum od przestarzalego systemu nazewnictwa, nie uzywanego juz oficjalnie w kraju, z ktorego omawiana grupa sie wywodzi. To tak, jabysmy sami siebie nazywali Poles czy Paljaki, zamiast Polacy.
Jaka jest rawdziwa nazwa, a wiec ta powszechnie stosowana i politycznie poprawna, ktora funkcjonuje od lat wsrod samych „Dogrib” ?

Tlicho ( lub Tlįchǫ, z takimi roznymi ogonkami, niestety nie wszystkie wchodza w skrypt tutaj ) albo Tli cho Dinne, Thlingchadine ( pisane jest roznie, bo ciezko przeniesc do naszego alfabetu oryginalna wymowe ).

A teraz pare faktow z najnowszej historii i slow pare o ostatnich wydarzeniach, o ktorych wiemy tak malo, skupiajac sie glownie na opisach dawnych obyczajow i stylu zycia, ktory zachowal sie juz tylko w szczatkowej formie.
Dokument z 1921 znany jako traktat 11 ( treaty 11) z podpisem owczesnego Wodza Monfwi omawial przyznanie/podzial ziem i organizacje samorzadu ludu Tlicho. Traktat ten zostal ratyfikowany przez ponad 90 % spoleczenstwa Tlicho calkiem niedawno, bo w roku 2003 po ponad 12 letnich negocjacjach z rzadem. Obecny wodz, Rabesca i owczesny premier Kanady, Chretien, podpisali uroczyscie w sierpniu 2003 „Land Claims and Self-Government Agreement”. Przyznaje on m.in. Tlicho 39 tys km kw. Ziem na pln-wschod od Yelloknife, precyzuje funkcjonowanie oraz jurysdykcje samorzadu oraz reguluje prawa Tlicho do zloz ropy oraz mineralow znajdowanych na ich terenie.
„Szacunki” dotyczace liczebnosci „dusz” , a podajace cyfre 1700 nie sa zbyt scisle, albowiem warto pamietac o kryteriach wedle, ktorych oblicza sie i podaje tego typu dane.
Przede wszystkim trzeba uwzgledniac, czy mowimy tu wylacznie o mieszkancach rezerwatow, czy wszystkich tych obywatelach, ktorzy w spisach ludnosci, w rubryce przynaleznosc plemienna lub narodowosc pisza „Tlicho”, bez wzgledu na to gdzie przebywaja, czy tez o tych, ktorzy w spisach badajacych jezykowa roznorodnosc, a prowadzonych przez rzad kanadyjski przyznaja sie do czynnego uzywania dialektu rodzinnego. Za kazdym razem beda to inne liczby.
I tak np, ilosc tzw “ speakers” wynosila ostatnio ( wedlug danych rzadowych ) 2,285 osob zaliczajacych sie do wiekszej, ponad 10 tys grupy jezykowej Dene.
Z kolei dane z 2005, a podajace ilosc mieszkancow przyznajacych sie do pochodzenia Tlicho. mowia o 3,000 ”dusz” , zyjacych w czterech skupiskach: Rae-Edzo (Behcho Ko), Lac La Martre (Wha Ti), Rae lakes (Gameti), and Snare Lake (Wekweti).
Z ciekawostek kulturowych warto moze wspomniec o kulturze duchowej ludu. Otoz, w wierzeniach Tlicho, wilki to duchy ich zmarlych przodkow, ktore powracaja po smierci w czworonoznym wcieleniu. Zabronione jest wiec polowanie na te zwierzeta.

Dla czytajacych po angielsku, polecam ciekawa literature na temat: “Prophecy and Power Among the Dogrib Indians (Studies in the Anthropology of North American Indians) “. Autor: June Helm


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
 
Drzewian
 Tytuł: Dogrib
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 kwietnia 2006 19:20 
Offline
Administracja
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 maja 2005 17:01
Posty: 431
Lokalizacja: Loża Szyderców
Płeć: Nie określono
Oto jeszcze kilka słow o Indianach Dogrib znalezione w Kayas Ochi nr 31 lato-jesień 1995 r.

"Na północ od terytorium Indian Slaves, w regionie pomiędzy Wielkim jeziorem Niewolniczym a Wielkim Jeziorem Niedźwiedzim - zamieszkiwali Thingchadinnes, czyli Psie Żebra /ang. Dogrib, fr. Plats-cotes-de chien/. Pierwsza wzmianka o tym plemieniu pochodzi z 1744 r. z dzieła Arthura Dobbsa pt. Account of the Countries Adjoing Hudson's Bay :
...według moich obsewracji osobistych - pisze Dobbs - naród ten ma bardzo dobry charakter, mimo ciężkiego życia, jakie prowadzi. Indianie ci nie znają bobrów i żyją wyłącznie z połowu ryb lub karibu...
Stara legenda mówi o pochodzeniu Psich Żeber. Po odkryciu złóż miedzi przez plemię Żółtych Noży /Yellowknife/ pewna kobieta z trgo plemienia zamieszkała z dwoma braćmi na północ od Wielkiego Jeziora Niewolniczego. Któregoś dnia przybył i załóżył swój obóz w pobliżu piękny i silny nieznajomy. Za zgodą braci poślubił on Indiankę. W nocy kobieta obudziła się i zauważyła, że jej męża nie ma w pobliżu. Usłyszała hałas zwierzęcia chrupiącego kości /Żółte Noże nie znały wówczas psów -wg sir Johna Franklina - ciekawostka - aż do 1820 r./ Następnego dnia rano, po powrocie męża kobieta o nic nie pytała, ale opowiedziała o wszystkim braciom. Kiedy następnej nocy historia się powtórzyła, jeden z braci rzucił siekierą w stronę, skąd dochodziły odgłosy chrupania. Rozległ się krzyk agonii. W blasku pochodni Indianka ujrzała martwego wielkiego czarnego psa. JEj mąż nigdy już nie pokazał się, a bracia wygnali ją z domu z obawy, że pies był Tlingitem lub czarownikiem, pod wpływem złych mocy. Indianka długo błądziła, aż wreszcie dotarła do bezdrzewnego pustkowia blisko ujścia rzeki Coopermine, gdzie wkrótce urodziła siedem szczeniąt, które przechowywała w torbie ze skóry karibu. Kiedy były juz dość duże pozwalała im biegać swobodnie. któregoś dnia po powrocie z polowania zauważyła ślady dziecięcych stóp w popiele ogniska. Nazajutrz schowała się w pobliżu namiotu. Wkrótce usłyszała głosy dzieci bawiących się w namiocie. Wskoczyła szybko do wewnątrz i zamknęła szybko torbę. Niestety trójka dzieci zbiegła. Udało jej się schwytać dwie dziewczynki i dwóch chłopców, którzy rośli od tej pory i w końcu dali początek plemieniu Psich Żeber.
Wydaje się, że Indianie Dogrib byli najbardziej skłonnym do migracji narodem indiańskim w tym regionie. Dzielili się na cztery klany lub podgrupy, które przemierzały różne zakątki zachodniej Subarktyki. Klany składały się z wielkich rodzin, które zamieszkiwały wspólny teren łowiecki, ale rzadko się spotykały razem /najczęściej z okazji świąt/.
Wierznia Psich Żeber podobne były do wierzeń innych ludów atabaskańskich. Rok po śmierci członka plemienia urządzano święto na jego cześć. Mężczyźni z plemienia Dogrib bardzo dbali o kobiety i dzieci. Tuż po narodzinach ojciec porzucał własne dotychczasowe imię, by nazwać się "ojcem dziecka".
Według danych Kompanii Zatoki Hudsona w 1858 r. plemię Psich Żeber liczyło 926 członków. W 1906 r. katoliccy misjonarze naliczyli ich 1150. Obecnie ich liczebność szacuje się na ponad 1200 osób. Większośc Indian Dogrib zamieszkuje okolice Rae, 65 mil na północny - zachód od miasta Yellowknife."

_________________
Drzewa...można żyć między nimi, prawie ich dotykać, a i tak nie pojmie się, o czym myślą i mówią...


Na górę  || 
 Wyświetl profil WWW  
zohaa3492
 Tytuł: Re: Dogrib
Źródło:
PostWiadomość wysłana.: 11 grudnia 2014 7:09 
Offline
User

Rejestracja: 11 grudnia 2014 6:59
Posty: 1
Płeć: Nie określono
Świetnie!!!

O to mi właśnie chodziło! Wielkie Ci dzięki GAZDA :D

Pozdrawiam serdecznie.....

_________________
You can easily check out our best quality 70-486 - free dumps exam dumps prepare you well for the real 1z0-052 - testking - braindumps.com


Na górę  || 
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage